Co roku lista spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, których szefowie otrzymują nawet 70 tys. zł miesięcznie z tytułu umów cywilno-prawnych, coraz bardziej się wydłuża. Wczoraj pisaliśmy o praktyce omijania ustawy kominowej w szpitalach i przychodniach. Ale problem dotyczy nie tylko służby zdrowia.
Ustawa kominowa ogranicza wynagrodzenia szefów spółek państwowych do sześciokrotności średniej pensji brutto w sektorze przedsiębiorstw, czyli ok. 22 tys. zł. Ale daje furtkę, dzięki której z przyzwoleniem Ministerstwa Skarbu Państwa i innych resortów nadzorujących wielkie firmy ten próg jest omijany. Wystarczy, że zgodę na taki ruch wyrazi rada nadzorcza firmy, a prezes założy działalność gospodarczą i z własnej kieszeni kupi ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu zarządzania spółką.
Dzięki tej furtce wynagrodzenia wystrzeliły ostatnio w PKP SA, spółce matce na kolei, oraz – o dziwo – PKP Polskich Liniach Kolejowych. To firma zarządzająca kolejową infrastrukturą odpowiedzialna za program modernizacji torów. Problem w tym, że kompletnie nie radzi sobie z inwestycjami i grozi jej zwrot sporej części unijnych dotacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.