Polski przemysł zbrojeniowy ma kilku różnych państwowych właścicieli. Nowy rząd nie przedstawił wizji jego rozwoju. A problemów zamiast ubywać – ciągle przybywa
W Polskiej Grupie Zbrojeniowej trwają właśnie postępowania kwalifikacyjne na stanowiska prezesa i członków zarządu. Poprzednie władze z prezesem Błażejem Wojniczem zostały odwołane na początku lutego. Jego następca na tym stanowisku będzie czwartym szefem grupy w ciągu nieco ponad dwóch lat.
Na intratną posadę zgłosiło się aż 18 kandydatów. Zwycięzca ma zostać wyłoniony w ciągu kilku najbliższych tygodni. Kolejnych kilka będzie musiał poświęcić na zapoznanie się z olbrzymim organizmem, który zatrudnia prawie 20 tys. ludzi. – Poprzedni zarząd nie podejmował żadnych decyzji już od końca grudnia. Dano mu do zrozumienia, żeby się wstrzymał – mówi nam osoba pracująca w spółce. Obecnie pełniącym obowiązki prezesa jest Jakub Skiba, który do PGZ przyszedł z Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i cieszy się zaufaniem nowego ministra obrony Mariusza Błaszczaka. Być może to właśnie on zostanie kolejnym szefem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.