Pracodawcy domagają się od ZUS wzięcia większej odpowiedzialności za proceder wyciągania przez pracowników krótkotrwałych zwolnień lekarskich. Medycy ostrzegają, że w praktyce nie da się podważyć ich orzeczeń
O problemie pisaliśmy w DGP w zeszłym tygodniu – w 2024 r. lekarze wystawili aż 1,65 mln zwolnień jednodniowych, prawie czterokrotnie więcej niż jeszcze 10 lat temu. Pladze krótkotrwałych nieobecności pod pretekstem medycznym sprzyja system otrzymywania zdalnych zwolnień (e-ZLA). Można je uzyskać w kilkanaście minut w drodze teleporady medycznej, a „szybkie L-4” to dla pracowników łatwy sposób na wydłużenie urlopu, świąt czy weekendu.
Nadużycia w e-ZLA sygnalizowane od kilku lat
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Agnieszka Majewska podkreśla, że nadużycia w systemie e-ZLA firmy sygnalizują od kilku lat. – W 2023 r. zainicjowaliśmy serię spotkań z organizacjami pracodawców i ZUS. Poruszaliśmy kwestię narastającego zjawiska krótkoterminowych, często jedno- lub dwudniowych zwolnień lekarskich uzyskiwanych drogą teleporady. Efektem były rekomendacje dla ZUS – mówi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.