Biogazownie – strach ma wielkie oczy?

12 listopada 2019

Mieszkańcy boją się smrodu. Nie zawsze słusznie. Szwankuje komunikacja, bo gminy i inwestorzy nie dość głośno mówią o korzyściach: stabilnych opłatach za ciepło i śmieci

Pierwsze samorządy sięgają po alternatywne rozwiązania, bo muszą. Jednym z bodźców są rosnące koszty ciepła nierentownych ciepłowni opalanych węglem związane z cenami emisji dwutlenku węgla (pisaliśmy o tym: „Reformy zatrzęsły rynkiem spalarni”, DGP nr 211/2019). Przykładem jest gmina Potęgowo (woj. pomorskie), która od czerwca tego roku ogrzewa mieszkańców ciepłem z biogazowni.

– Kotłownia węglowa, która dotychczas ogrzewała szkołę, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, była przestarzała. Stanęliśmy przed pytaniem, czy modernizować kotłownię, czy poszukać ekologicznego źródła ciepła – mówi wójt gminy Dawid Litwin.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.