Ogromne poruszenie wywołał we Francji eksperyment psychologiczny, w ramach którego uczestnicy teleturnieju "torturowali" silnymi elektrowstrząsami jednego ze swych kolegów. Tylko jedna piąta uczestników odmówiła pełnienia roli kata.
Wielu z nich, słysząc prośbę o pomoc, chciało przerwać grę. Jednak ostatecznie ulegali reprymendzie prowadzącej program, która z niewzruszoną twarzą mówiła im: "Nie przejmujcie się!", "Grajcie dalej!", "Nasza stacja bierze na siebie wszelkie konsekwencje!". Tylko 16 uczestników "zbuntowało się" i opuściło teleturniej przed jego zakończeniem.
Według twórców eksperymentu, dowodzi on, że większość ludzi ulega niewolniczo wpływowi telewizji. Ich zdaniem uczestnicy programu nie różnili się niczym od nas wszystkich, a ich zachowanie nie wynikało ze skłonności sadystycznych czy tchórzostwa. Jak tłumaczy Beauvois, uczestnicy mieli całkowite zaufanie do telewizji (uosabianej w studiu przez znaną prezenterkę) i byli przekonani, że muszą do końca wypełnić rolę "dobrego gracza".
Francuski eksperyment jest wzorowany na słynnym eksperymencie amerykańskiego psychologa Stanleya Milgrama z 1963 roku. Postanowił on zbadać skłonność ludzi do ulegania autorytetom. Wyniki badania były przerażające - pod wpływem nakłaniania przez "naukowca" - ponad 60 proc. uczestników aplikowało innej osobie maksymalny elektrowstrząs, nie zważając na jej pełne bólu krzyki czy prośby o pomoc.
1: marcin z IP: 62.23.212.* (2010-03-18 12:01)
"większość ludzi ulega niewolniczo wpływowi telewizji." - nie tyle telewizji co autorytetowi, komuś uważanemu za instruktora (wzór, mentor).
Swoją drogą "autorytet" używany jest po dziś dzisiaj w wielu dziedzinach (np reklama - zwiększenie wiarygodności reklamowanego produktu)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama
2: MrBean z IP: 89.231.121.* (2010-03-18 15:07)
Milgram chciał udowodnić, że Niemcy posiadają specjalne predyspozycje (związane nie wiadomo dokładnie z czym - rasą, narodowością - miało być to celem dalszych badań) do torturowania innych ludzi. Potrzebował jednak grupy kontrolnej i w tym celu zebrał reprezentatywną kolekcję Amerykanów. Po przeprowadzeniu eksperymentu, który w założeniu miał być wykorzystywany tylko do kontroli, cały program się przewrócił. Okazało się, że skłonność do chorobliwego ulegania autorytetom jest obecna w większości ludzkiego gatunku.
Swoją drogą, to nie pierwsza powtórka ze Stanley'a. Ludziska mogli by się wreszcie czegoś nauczyć. Ale zdaje się, że jest to silniejsze od nas

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.