zaloguj się do e-DGP

"Torturowanie" przed kamerami telewizyjnymi

skomentuj

Ogromne poruszenie wywołał we Francji eksperyment psychologiczny, w ramach którego uczestnicy teleturnieju "torturowali" silnymi elektrowstrząsami jednego ze swych kolegów. Tylko jedna piąta uczestników odmówiła pełnienia roli kata.

Publikacja: 18 marca 2010, 11:33 Aktualizacja: 18 marca 2010, 11:48

Wielu z nich, słysząc prośbę o pomoc, chciało przerwać grę. Jednak ostatecznie ulegali reprymendzie prowadzącej program, która z niewzruszoną twarzą mówiła im: "Nie przejmujcie się!", "Grajcie dalej!", "Nasza stacja bierze na siebie wszelkie konsekwencje!". Tylko 16 uczestników "zbuntowało się" i opuściło teleturniej przed jego zakończeniem.

Według twórców eksperymentu, dowodzi on, że większość ludzi ulega niewolniczo wpływowi telewizji. Ich zdaniem uczestnicy programu nie różnili się niczym od nas wszystkich, a ich zachowanie nie wynikało ze skłonności sadystycznych czy tchórzostwa. Jak tłumaczy Beauvois, uczestnicy mieli całkowite zaufanie do telewizji (uosabianej w studiu przez znaną prezenterkę) i byli przekonani, że muszą do końca wypełnić rolę "dobrego gracza".

Francuski eksperyment jest wzorowany na słynnym eksperymencie amerykańskiego psychologa Stanleya Milgrama z 1963 roku. Postanowił on zbadać skłonność ludzi do ulegania autorytetom. Wyniki badania były przerażające - pod wpływem nakłaniania przez "naukowca" - ponad 60 proc. uczestników aplikowało innej osobie maksymalny elektrowstrząs, nie zważając na jej pełne bólu krzyki czy prośby o pomoc.


Komentarze: 2

  • 1: marcin z IP: 62.23.212.* (2010-03-18 12:01)

    "większość ludzi ulega niewolniczo wpływowi telewizji." - nie tyle telewizji co autorytetowi, komuś uważanemu za instruktora (wzór, mentor).
    Swoją drogą "autorytet" używany jest po dziś dzisiaj w wielu dziedzinach (np reklama - zwiększenie wiarygodności reklamowanego produktu)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama

  • 2: MrBean z IP: 89.231.121.* (2010-03-18 15:07)

    Milgram chciał udowodnić, że Niemcy posiadają specjalne predyspozycje (związane nie wiadomo dokładnie z czym - rasą, narodowością - miało być to celem dalszych badań) do torturowania innych ludzi. Potrzebował jednak grupy kontrolnej i w tym celu zebrał reprezentatywną kolekcję Amerykanów. Po przeprowadzeniu eksperymentu, który w założeniu miał być wykorzystywany tylko do kontroli, cały program się przewrócił. Okazało się, że skłonność do chorobliwego ulegania autorytetom jest obecna w większości ludzkiego gatunku.

    Swoją drogą, to nie pierwsza powtórka ze Stanley'a. Ludziska mogli by się wreszcie czegoś nauczyć. Ale zdaje się, że jest to silniejsze od nas

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter