Niemcy drżą przed 30-proc. cłami Trumpa. Merz: Uderzyłyby w serce niemieckiego przemysłu

Lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Friedrich Merz
Lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Friedrich MerzEPA/PAP / fot. Christoph Soeder/EPA/PAP
13 lipca 2025

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił w niedzielę, 13 lipca, że 30-procentowe cła USA uderzyłyby w serce niemieckiego przemysłu eksportowego. Poinformował, że przeprowadził konsultacje w sprawie taryf z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, szefową KE Ursulą von der Leyen i prezydentem Donaldem Trumpem.

Trump grozi 30-proc. cłami, Merz szuka rozwiązania

Trump ogłosił w sobotę, że 1 sierpnia nałoży 30-procentowe cła na dobra importowane z Unii Europejskiej i Meksyku. Merz, który udzielił wywiadu niemieckiemu nadawcy ARD, wyjaśnił, że UE chce wykorzystać czas jaki pozostał do tego terminu na „wypracowanie rozwiązania”.

Cła Trumpa. Unia chce negocjacji, ale jest gotowa ostro bronić swoich interesów

Minister finansów Niemiec Lars Klingbeil oświadczył wcześniej w niedzielę, że Unia Europejska będzie musiała podjąć zdecydowane działania przeciwko Stanom Zjednoczonym, jeśli negocjacje w sprawie ceł nie przyniosą rezultatu.

Gdy w sobotę Trump zapowiedział nałożenie ceł na Unię Von der Leyen podkreśliła, że Unia nadal dąży do porozumienia z USA przed 1 sierpnia, ale Macron zażądał przyspieszenia działań odwetowych Wspólnoty i zmobilizowania się w obronie europejskich interesów. Macron zaproponował, by ewentualnie uciec się do unijnej legislacji ACI, która pozwala na działania odwetowe w odniesieniu do prób wywarcia na UE presji ekonomicznej. ACI pozwala np. na ograniczenie dostępu do przetargów na zamówienia publiczne firmom pochodzącym z kraju, który stosuje naciski wobec Wspólnoty. Jednak w niedzielę von der Leyen oznajmiła, że Komisja na razie nie bierze pod uwagę zastosowanie ACI.

Cła Trumpa, UE zaczyna się dzielić

Jak komentuje dziennik "Le Monde", KE wydaje się wciąż wierzyć, że porozumienie z Trumpem jest możliwe, a stanowiska poszczególnych krajów unijnych różnią się w tej kwestii. Paryż domaga się argumentów siłowych w sporze handlowym z Waszyngtonem, ale Berlin i Rzym liczą wciąż na dobry wynik negocjacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.