Rosja mogła mieć dostęp do informacji o NATO. Rząd Orbana nie zareagował

Bulgarian President Radev meets Hungarian Prime Minister during visit to Budapest
epa11367812 A handout photo made available by the Hungarian PM's Press Office shows Hungarian Prime Minister Viktor Orban (R) welcoming Bulgarian President Rumen Radev (C) during their meeting at the PM's office, the former Carmelite Monastery, in Budapest, Hungary, 25 May 2024. EPA/VIVIEN CHER BENKO HANDOUT HUNGARY OUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / VIVIEN CHER BENKO HANDOUT
28 maja 2024

Rosyjscy hakerzy, którzy przed dwoma laty przeprowadzili atak na serwery MSZ Węgier, mogli uzyskać dostęp do infrastruktury informacyjnej NATO – powiedział Peter Buda, węgierski analityk ds. bezpieczeństwa narodowego. Włamanie do systemu informatycznego węgierskiego resortu spraw zagranicznych nie jest zjawiskiem wyjątkowym – twierdzi Buda. Bardziej niepokojące jest brak reakcji rządu Orbana.

W połowie maja portal 444.hu opublikował dokumenty potwierdzające, że w 2022 r. doszło do zakrojonego na szeroką skalę ataku rosyjskich hakerów na system informatyczny węgierskiego MSZ. Rząd Viktora Orbana zaprzeczał wówczas, że taki atak miał miejsce. Z opublikowanych ostatnio dokumentów wynika jednak, że resort spraw zagranicznych miał o nich wiedzę.

Włamanie do systemu informatycznego rządu Orbana

Włamanie do systemu informatycznego węgierskiego resortu spraw zagranicznych nie jest samo w sobie zjawiskiem wyjątkowym – twierdzi Buda. Bardziej niepokojące jest według niego brak reakcji rządu Orbana.

Węgierskie ministerstwo spraw zagranicznych nie wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z atakiem, choć często wzywa zachodnich dyplomatów z powodu dużo mniej poważnych spraw – zauważają węgierskie media.

„W przypadku cyberataku priorytetem jest odstraszanie. Istotą odstraszania jest właśnie sprawienie, by strona atakująca poczuła, że zauważyliśmy, co zrobiła, i że musimy wyznaczyć czerwoną linię” – twierdzi analityk.

Czy Rosja pozyskała dane o NATO?

Choć nie wiadomo, do jakich dokładnie informacji mieli dostęp Rosjanie, to według Budy ewentualne pozyskanie danych osobowych czy finansowych może następnie zostać wykorzystane do rekrutacji agentów.

Ponadto Rosjanie mogli uzyskać informacje na temat infrastruktury informacyjnej NATO – twierdzi ekspert. Jak zauważa, atak miał miejsce jeszcze przed agresją Rosji na Ukrainę, a zdobyte informacje mogły odegrać rolę w rozpoczęciu przez Kreml wojny.

Brak reakcji w Budapeszcie na rosyjski cyberatak

Skala rosyjskiego cyberataku i brak reakcji rządu w Budapeszcie może wpłynąć również na brak zaufania sojuszników do Węgier – dodaje analityk.

Rząd w Budapeszcie jest regularnie krytykowany przez zachodnich sojuszników za bliskie kontakty z Rosją. Sam szef MSZ Węgier Peter Szijjarto kilkakrotnie spotykał się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, szefem Rosatomu Aleksiejem Lichaczowem i innymi rosyjskimi politykami.

autor: Marcin Furdyna 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.