ISW: Rozmowy ministra obrony Rosji mają na celu zastraszenie NATO i ograniczenie dostaw broni dla Ukrainy

Siergiej Szojgu
Siergiej SzojguShutterstock
24 października 2022

Presja na Ukrainę, ograniczenie dostaw broni do tego kraju i zastraszenie NATO to według amerykańskiego ośrodka Instytut Studiów nad Wojną (ISW) cel rozmów telefonicznych, jakie rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu przeprowadził w niedzielę ze swymi odpowiednikami w kilku państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Szojgu dzwonił w niedzielę do ministrów obrony Francji, Turcji i Wielkiej Brytanii, twierdząc, że Ukraina zamierza użyć tzw. brudnej bomby i oskarżyć Rosję o zastosowanie broni masowego rażenia, zaś rosyjskie media państwowe wzmacniały to fałszywe i absurdalne stwierdzenie – zaznacza ISW. Rozmawiał też z ministrem obrony USA.

– ocenia think tank w najnowszym raporcie dotyczącym wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

Amerykańscy analitycy zwracają uwagę, opierając się na oficjalnych komunikatach, że przekaz Szojgu zawierał „drobne różnice”. W rozmowie z francuskim ministrem Sebastienem Lecornu miał mówić o ". W rozmowie z Londynem, Paryżem i Ankarą omawiana była „sytuacja na Ukrainie”, a Szojgu wysuwał także fałszywe oskarżenia dotyczące rzekomych przygotowań Ukrainy do użycia „brudnej bomby”. Z kolei w rozmowie z amerykańskim ministrem obrony Lloydem Austinem rosyjski minister omawiał sytuację na Ukrainie bez odniesienia do „brudnej bomby”.

Przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii i Ukrainy ", a szef Pentagonu po rozmowie z Szojgu rozmawiał z brytyjskim ministrem Benem Wallace’m.

Według amerykańskiego think tanku działania Szojgu to kolejny etap trwającej od dawna rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej. W ocenie analityków ISW Kreml nie zamierza najpewniej zastosować "brudnej bomby", a słowa Szojgu nie oznaczają przygotowywania się Rosji do użycia taktycznej broni jądrowej na Ukrainie.

” – pisze ISW.

Think tank przypomina, że Władimir Putin od miesięcy usiłuje nakłonić Ukrainę do przyjęcia jego warunków oraz próbuje zastraszać Zachód groźbami użycia broni jądrowej, by ten zaprzestał wspierania Ukrainy.

” - ocenia ISW.

Amerykański ośrodek zwraca uwagę, że przed fałszywymi oświadczeniami o "brudnej bombie" Kreml niejednokrotnie wykorzystywał już podobne działania w swojej kampanii dezinformacyjnej, szerząc tezy o rzekomych planach Ukrainy i Zachodu w sprawie przeprowadzenia różnego rodzaju ataków pod cudzą flagą.

– zaznacza ośrodek, wskazując, że wyznaczone przez Rosję „czerwone linie” (po których miałoby nastąpić użycie takiej broni) zostały już w tej wojnie kilkukrotnie przekroczone.

Brudna bomba polega na wykorzystaniu konwencjonalnego wybuchu do rozsiania materiału radioaktywnego na możliwie dużym terenie. Nie jest rodzajem broni nuklearnej. (PAP)

just/ akl/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.