James Heappey, który sam uczestniczył w misji w Afganistanie, powiedział w poniedziałek rano w stacji Sky News, że samobójstwo miał popełnić jeden z żołnierzy służących wraz z nim. "Wiem, niestety, że byli żołnierze, którzy służyli w Afganistanie - nawet żołnierz, który służył ze mną podczas mojej ostatniej tury w Afganistanie - i odebrali sobie życie w ostatnim tygodniu lub niedawno z powodu odczuć, jakie mieli w związku z tym, co wydarzyło się w Afganistanie" - powiedział.

Ale później przyznał na antenie BBC, że podana przez niego informacja może być nieprawdziwa. "Odkąd wspomniałem o tym twojej koleżance Kay Burley w Sky zaledwie 20 minut temu, mieliśmy wiele doniesień, że w rzeczywistości to, o czym mówiłem, było niedokładne. Bardzo, bardzo uważnie przyglądamy się, czy prawdą jest, że ktoś odebrał sobie życie w ciągu ostatnich kilku dni, ale w rzeczywistości nie powinno to odwracać uwagi od faktu, że zbyt wielu żołnierzy odebrało sobie życie w ciągu ostatnich 10 lat w konsekwencji ich służby w Afganistanie" - powiedział Heappey.

Reklama

Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii oświadczyło, że sprawdza doniesienia o śmierci weterana, ale uważa się na obecnym etapie, że ta informacja jest nieprawdziwa.

Rozmowa Heappeya w Sky News dotyczyła stanu psychicznego weteranów. W zeszłym miesiącu jedna z organizacji charytatywnych zajmujących się weteranami poinformowała, że liczba telefonów na jej infolinię podwoiła się od czasu przejęcia władzy w Afganistanie przez talibów.

W poniedziałek brytyjski premier Boris Johnson ma ogłosić przekazanie dodatkowych 5 mln funtów dla organizacji charytatywnych zajmujących się weteranami wojskowymi.