TSUE reaguje na zapytanie polskiego sądu. Jest ważna dla banków i kredytobiorców opinii

frankowicz, przedawnienie, kredyt, TSUE
TSUE wydało ważną opinię i odpowiedziało na zapytanie polskiego sąduAI - GP Chat / genAI
dzisiaj, 15:31

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał ważną opinię, na którą czekali zarówno kredytobiorcy, jak i banki. TSUE potwierdziło krajową linię orzecznictwa, wskazując, że klientowi przysługują odsetki za opóźnienie dopiero od momentu doręczenia bankowi wezwania wskazującego konkretną kwotę dochodzonego roszczenia.

Na decyzję Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z niecierpliwością czekali kredytobiorcy i banki. W odpowiedzi na pytania polskiego sądu, dotyczące tego, czy ustawowe odsetki za opóźnienie można zasądzić na rzecz konsumenta dopiero od daty doręczenia bankowi dokumentu przedsądowego lub procesowego, w którym konsument konkretnie wskaże kwotę swojego żądania, czy nie, TSUE nie miał wątpliwości.

TSUE uznał, że prawo Unii Europejskiej pozwala na to, aby ustawowe odsetki za opóźnienie po unieważnieniu umowy kredytu przyznano dopiero od dnia zgłoszenia konkretnej kwoty objętej żądaniem konsumenta.

Związek Banków Polskich komentuje orzeczenie TSUE

Zdaniem Związku Banków Polskich, to ważny wyrok TSUE, gdyż potwierdza on krajową linię orzeczniczą. „TSUE uznał, że konsumentowi przysługują odsetki za opóźnienie dopiero od momentu doręczenia bankowi wezwania wskazującego konkretną kwotę dochodzonego roszczenia, na tej podstawie bank jest w stanie ustalić zakres jego potencjalnego zobowiązania i ocenić zasadność żądania” - podkreślił ZBP w komentarzu przesłanym PAP.

Prawnicy ocenili orzeczenie TSUE

Sprawę na łamach gazetypranwej.pl skomentowali także radca prawny Krystian Kabaciński oraz radca prawny Bartosz Kubiak z kancelarii prawnej Kubiak i Wspólnicy. W ocenie prawników, „w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą w następstwie ustalenia nieważności umowy kredytu zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą ze względu na to, że umowa ta nie może dalej obowiązywać po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków, przedsiębiorca ten może zostać zobowiązany do zapłaty temu konsumentowi odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty nienależnie zapłaconej przez wspomnianego konsumenta w wykonaniu wspomnianej umowy, dopiero od dnia doręczenia temu przedsiębiorcy dokumentu pozasądowego lub procesowego wskazującego konkretną kwotę objętą żądaniem”.

Prawnicy zwrócili uwagę, że orzeczenie TSUE odnosi się do sytuacji, w których kredytobiorcy przed wytoczeniem powództwa przeciwko bankowi nie sprecyzowali w wezwaniu do zapłaty konkretnej kwoty dochodzonego przez nich roszczenia pieniężnego - wzywając przedsiębiorcę do zwrotu wszystkich uiszczonych na jego rzecz kwot – a dopiero powództwo wniesione w sprawie precyzowało dochodzoną przez konsumenta kwotę.

- Trybunał stanął na stanowisku, że ogólne wezwanie do zapłaty występujące w niniejszej sprawie nie jest wystarczające do tego, aby uznać, że bank pozostaje w zwłoce w zakresie kwoty dochodzonego przez kredytobiorców roszczenia pieniężnego od dnia wskazanego tak skonstruowanym (ogólnym) wezwaniu do zapłaty. Trybunał wskazał bowiem, że wymóg wskazania przez konsumenta w dokumencie pozasądowym lub procesowym konkretnej kwoty, której zwrotu żąda umożliwia przedsiębiorcy, jako dłużnikowi, zapoznanie się z kwotą zobowiązania, które ma zostać wykonane, i ocenę jego zasadności - napisali radcy prawni z kancelarii Kubiak i Wspólnicy.

Jak wskazali w komentarzu dla gazetyprawnej.pl Krystian Kabaciński i Bartosz Kubiak, Trybunał stanął na stanowisku, że wskazanie konkretnej kwoty wierzytelności na etapie wezwania do zapłaty nie nakłada nadmiernego obciążenia na konsumenta, który zna kwoty wpłacone przedsiębiorcy i może je ustalić samodzielnie lub żądać od banku wydania stosownego zaświadczenia zawierającego takie informacje.

W ocenie radców prawnych stanowisko Trybunału należy oceniać pozytywnie. Jak uwypukla orzeczenie TSUE, konieczność wskazania konkretnej kwoty roszczenia pieniężnego należy uznać za element obligatoryjny prawidłowo sporządzonego wezwania do zapłaty, nawet w sytuacji, w której wzywającym jest konsument, a wezwanym przedsiębiorca.

- Taki warunek nie stanowi nadmiernego obciążenia konsumenta i nie utrudnia praw przyznanych konsumentowi przez dyrektywę 93/13/EWG - ocenili prawnicy z kancelarii Kubiak i Wspólnicy.

Czego dotyczyło zapytanie do TSUE?

Tocząca się w polskim sądzie sprawa dotyczyła ustalenia nieważności umowy tzw. kredytu frankowego oraz zasądzenie od banku sumy uiszczonych rat wraz z odsetkami za opóźnienie. Pozwany bank zakwestionował powództwo konsumentów i przekonywał, że umowa była ważna, a w toku procesu zażądał zwrotu pożyczonego kapitału składając oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z roszczenia konsumentów.

W efekcie konsumenci ograniczyli swoje żądanie, ale podtrzymali roszczenia o ustawowe odsetki za opóźnienia oraz ustalenie nieważności umowy. Sąd wydał częściowy wyrok, w którym stwierdził nieważność umowy i umorzył postępowanie w części dotyczącej zwrotu kapitału. W kwestii ustawowych odsetek za opóźnienie miał jednak wątpliwość w zakresie unijnego prawa. Z tego powodu skierował do TSUE pytanie czy przepisy unijnej dyrektywy ws. nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich stoją na przeszkodzie przepisów krajowych, które umożliwiają zasądzenie tych odsetek dopiero od daty, w której przedsiębiorcy zostanie doręczone wezwanie do zapłaty wskazujące konkretną kwotę, której zwrotu żąda konsument.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.