Polskie wojska pancerne już wyrosły na czwartą siłę Europy, a jeśli zachowany będzie dotychczasowy kierunek ich rozwoju, staną się najbardziej skuteczną potęgą na kontynencie. Takie wnioski płyną z najnowszej analizy rozbudowy europejskich armii. Przed naszym krajem rysuje się świetlana przyszłość.
Rewolucja w polskich wojskach pancernych rozpoczęła się wraz z wybuchem wojny na Ukrainie. Z jednej strony nasz kraj wysłał na front większość dotychczas posiadanego poststsowieckiego uzbrojenia, ale z drugiej rozpoczął masowe zakupy nowoczesnego sprzętu.
Rosja na prowadzeniu. Polska szybko ją dogania
Na efekty tej błyskawicznej modernizacji polskich sił pancernych zwrócili uwagę eksperci z branżowego portalu Army Recognition. Przeanalizowali oni pancerny stan posiadania światowych armii, skupiając się przede wszystkim na Europie. Pod względem liczebności czołgów prym nadal wiedzie Rosja, która w 2026 roku posiada 3460 czołgów, jednak duża ich część to maszyny z poprzedniej epoki. Prym wiodą różne wersje T-72 (ok. 1000 szt.), które choć częściowo przeszły proces modernizacji, to pozostają w tyle za wymaganiami nowoczesnego pola walki.
Tuż za Rosją prawdziwą masą czołgów pochwalić może się Turcja, posiadająca 2381 maszyn. Są to głównie modernizacje amerykańskich Pattonów: M48A5 T2 (750 szt.), M60A3 TTS (650 szt.) oraz M60A3 TTS (165 szt.) i kilkaset Leopardów w wersjach od 1A3, do 2A4 T1.
„Ten skład podkreśla siłę zbudowaną na sile liczebnej, ale ograniczoną przez ograniczoną obecność systemów nowej generacji” – ocenia Alain Servaes, redaktor naczelny, Army Recognition Group, autor pancernego raportu.
Trzecie miejsce w Europie należy do Greków. Ci postawili głównie na niemieckie Leopardy i w różnych wersjach posiadają ich aż 1385 szt. Masa ta również prezentuje się imponująco, jednak fakt, że w jej skład wchodzi aż 500 Leopardów wersji 1 powoduje, że flota ta nie należy do najnowocześniejszych. Na kolejnych miejscach w Europie plasują się: Polska (ok 900 szt.), Rumunia ( 377 szt.(, Niemcy (313 szt.), Hiszpania (274 szt.) i Wielka Brytania (229 szt.).
Polska na drodze do stania się potęgą Europy
Choć Polska, pomimo potężnych zakupów z ostatnich lat, znalazła się dopiero na czwartym miejscu, twórcy raportu radzą, aby nie dać się zwieść temu złudzeniu. Zwracają uwagę, iż posiadane przez nas maszyny są nowoczesne, zintegrowane sieciowo i zdolne radzić sobie na nowoczesnym polu walki.
„W przeciwieństwie do innych krajów europejskich, Polska jednocześnie wymienia starsze systemy i zwiększa ich całkowitą liczbę. Sytuacja w roku 2026 potwierdza, że europejska potęga pancerna nie jest już definiowana wyłącznie przez liczby. Choć Turcja i Grecja utrzymują duże floty, decydującą przewagę mają kraje dysponujące nowoczesnymi, interoperacyjnymi i skalowalnymi siłami pancernymi” – czytamy w raporcie.
Obecnie w skład polskich sił pancernych wchodzi 879 maszyn. Wśród nich znajduje się: 116 Abramsów M1A1, 117 Abramsów M1A2 SEPv3, 180 czołgów K2 Black Panther, 105 czołgów Leopard 2A5, 92 Leopard 2PL, 205 PT-91 i 46 T-72M1/M1R. Te liczby to jednak dopiero początek. Flota najnowszych Abramsów zwiększyć ma się do 250 szt., a K2 do 360 szt., w tym część już w spolonizowanej wersji, produkowanej w Polsce. Autorzy raportu zwracają uwagę na fakt, że Polska nadal nie wycofała się z planu powiększenia pancernej floty K2 do 1000 szt. Gdyby do tego doszło, to w ocenie specjalistów z AR, Polska pod względem liczby czołgów zbliżyłaby się do europejskiego lidera – Turcji, osiągając liczbę ok 1800 czołgów. Jednak w ich ocenie nie to jest najważniejsze.
„W bezpośrednim porównaniu z obecną europejską potęgą pancerną, Polska przekształciłaby się z szybko rosnącej potęgi w najbardziej zrównoważoną i sprawną potęgę pancerną kontynentu, łączącą niemal najwyższą liczbę jednostek z największą koncentracją zaawansowanych czołgów podstawowych. To skutecznie zmieniłoby europejską hierarchię pancerną z opartej na ilości, na zdominowaną przez nowoczesne, gotowe do walki zdolności, z Polską w jej centrum” – ocenia Alain Servaes.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu