Rosja już nie taka silna. Polskie czołgi przykuwają uwagę świata

Rosja już nie taka silna. Polskie czołgi przykuwają uwagę świata
Rosja już nie taka silna. Polskie czołgi przykuwają uwagę świataMateriały prasowe / Ministerstwo Obrony Narodowej
dzisiaj, 14:45

Polskie wojska pancerne już wyrosły na czwartą siłę Europy, a jeśli zachowany będzie dotychczasowy kierunek ich rozwoju, staną się najbardziej skuteczną potęgą na kontynencie. Takie wnioski płyną z najnowszej analizy rozbudowy europejskich armii. Przed naszym krajem rysuje się świetlana przyszłość.

Rewolucja w polskich wojskach pancernych rozpoczęła się wraz z wybuchem wojny na Ukrainie. Z jednej strony nasz kraj wysłał na front większość dotychczas posiadanego poststsowieckiego uzbrojenia, ale z drugiej rozpoczął masowe zakupy nowoczesnego sprzętu.

Rosja na prowadzeniu. Polska szybko ją dogania

Na efekty tej błyskawicznej modernizacji polskich sił pancernych zwrócili uwagę eksperci z branżowego portalu Army Recognition. Przeanalizowali oni pancerny stan posiadania światowych armii, skupiając się przede wszystkim na Europie. Pod względem liczebności czołgów prym nadal wiedzie Rosja, która w 2026 roku posiada 3460 czołgów, jednak duża ich część to maszyny z poprzedniej epoki. Prym wiodą różne wersje T-72 (ok. 1000 szt.), które choć częściowo przeszły proces modernizacji, to pozostają w tyle za wymaganiami nowoczesnego pola walki.

Tuż za Rosją prawdziwą masą czołgów pochwalić może się Turcja, posiadająca 2381 maszyn. Są to głównie modernizacje amerykańskich Pattonów: M48A5 T2 (750 szt.), M60A3 TTS (650 szt.) oraz M60A3 TTS (165 szt.) i kilkaset Leopardów w wersjach od 1A3, do 2A4 T1.

„Ten skład podkreśla siłę zbudowaną na sile liczebnej, ale ograniczoną przez ograniczoną obecność systemów nowej generacji” – ocenia Alain Servaes, redaktor naczelny, Army Recognition Group, autor pancernego raportu.

Trzecie miejsce w Europie należy do Greków. Ci postawili głównie na niemieckie Leopardy i w różnych wersjach posiadają ich aż 1385 szt. Masa ta również prezentuje się imponująco, jednak fakt, że w jej skład wchodzi aż 500 Leopardów wersji 1 powoduje, że flota ta nie należy do najnowocześniejszych. Na kolejnych miejscach w Europie plasują się: Polska (ok 900 szt.), Rumunia ( 377 szt.(, Niemcy (313 szt.), Hiszpania (274 szt.) i Wielka Brytania (229 szt.).

Polska na drodze do stania się potęgą Europy

Choć Polska, pomimo potężnych zakupów z ostatnich lat, znalazła się dopiero na czwartym miejscu, twórcy raportu radzą, aby nie dać się zwieść temu złudzeniu. Zwracają uwagę, iż posiadane przez nas maszyny są nowoczesne, zintegrowane sieciowo i zdolne radzić sobie na nowoczesnym polu walki.

„W przeciwieństwie do innych krajów europejskich, Polska jednocześnie wymienia starsze systemy i zwiększa ich całkowitą liczbę. Sytuacja w roku 2026 potwierdza, że ​​europejska potęga pancerna nie jest już definiowana wyłącznie przez liczby. Choć Turcja i Grecja utrzymują duże floty, decydującą przewagę mają kraje dysponujące nowoczesnymi, interoperacyjnymi i skalowalnymi siłami pancernymi” – czytamy w raporcie.

Obecnie w skład polskich sił pancernych wchodzi 879 maszyn. Wśród nich znajduje się: 116 Abramsów M1A1, 117 Abramsów M1A2 SEPv3, 180 czołgów K2 Black Panther, 105 czołgów Leopard 2A5, 92 Leopard 2PL, 205 PT-91 i 46 T-72M1/M1R. Te liczby to jednak dopiero początek. Flota najnowszych Abramsów zwiększyć ma się do 250 szt., a K2 do 360 szt., w tym część już w spolonizowanej wersji, produkowanej w Polsce. Autorzy raportu zwracają uwagę na fakt, że Polska nadal nie wycofała się z planu powiększenia pancernej floty K2 do 1000 szt. Gdyby do tego doszło, to w ocenie specjalistów z AR, Polska pod względem liczby czołgów zbliżyłaby się do europejskiego lidera – Turcji, osiągając liczbę ok 1800 czołgów. Jednak w ich ocenie nie to jest najważniejsze.

W bezpośrednim porównaniu z obecną europejską potęgą pancerną, Polska przekształciłaby się z szybko rosnącej potęgi w najbardziej zrównoważoną i sprawną potęgę pancerną kontynentu, łączącą niemal najwyższą liczbę jednostek z największą koncentracją zaawansowanych czołgów podstawowych. To skutecznie zmieniłoby europejską hierarchię pancerną z opartej na ilości, na zdominowaną przez nowoczesne, gotowe do walki zdolności, z Polską w jej centrum” – ocenia Alain Servaes.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.