Komisja wolności obywatelskich PE przyjęła w poniedziałek stanowisko ws. projektu przepisów, które mają usprawnić powroty obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających w UE. Wynik – 41 głosów za, 32 przeciw i 1 wstrzymujący się – pokazuje, że europarlament jest w tej kwestii podzielony.
Posłowie z komisji przyjęli poprawki do projektu Komisji Europejskiej dotyczącego reformy unijnych procedur powrotowych, przedstawionego w marcu 2025 roku.
Zgodnie z nim decyzja o powrocie musi zostać wydana każdemu obywatelowi państwa trzeciego nielegalnie przebywającemu w państwie członkowskim przez właściwe organy krajowe i będzie nakładała obowiązek opuszczenia danego państwa członkowskiego UE.
Europejski nakaz powrotu w systemie Schengen
Decyzje o powrocie będą zawarte w tzw. europejskim nakazie powrotu i będą udostępniane za pośrednictwem Systemu Informacyjnego Schengen w całej strefie Schengen. Każdy kraj UE będzie musiał respektować i egzekwować decyzje o powrocie oraz nakazy wydalenia wydane przez inny kraj UE. Odpowiedzialność za zapewnienie powrotu obywatela państwa trzeciego będzie spoczywać na państwie, na którego terytorium dana osoba przebywa.
Zgodnie z przyjętym w poniedziałek stanowiskiem negocjacyjnym, w celu przygotowania skutecznego i terminowego powrotu obywatele państw trzecich mogą zostać zatrzymani, na przykład, jeśli nie współpracują, stwarzają ryzyko ucieczki, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa lub z powodu jakiegokolwiek innego istotnego czynnika, który utrudnia terminowe wydalenie.
Zasady zatrzymania i okres detencji
Zatrzymanie byłoby orzekane przez organy administracyjne lub sądowe. Komisja PE przyjęła zapis, zgodnie z którym zatrzymanie może być również orzekane w odniesieniu do małoletnich bez opieki i rodzin z dziećmi, jako środek ostateczny, z uwzględnieniem dobra dziecka. Okres detencji może wynosić do 24 miesięcy.
Państwa członkowskie mogą również zapewnić alternatywy dla zatrzymania, w tym regularne meldowanie się, obowiązek zamieszkania w wyznaczonym miejscu, gwarancję finansową lub monitoring elektroniczny.
Jeżeli obywatel państwa trzeciego nie zastosuje się do decyzji nakazującej powrót w wyznaczonym terminie, jest objęty nakazem wydalenia lub stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, należy wydać mu zakaz wjazdu do UE. Czas trwania zakazu zależy od indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku.
Decyzja komisji PE w kolejnym kroku zostanie poddana pod głosowanie na sesji plenarnej. Następnie rozpoczną się negocjacje z Radą UE (państwami członkowskimi) nad ostatecznym kształtem nowych przepisów.
Parlament Europejski podzielony w głosowaniu
Wynik głosowania – 41 głosów za, 32 przeciw i 1 głos wstrzymujący się – pokazuje, że europarlament jest w tej kwestii bardzo podzielony.
- Osoby, które nie mają prawa pobytu w Europie, muszą wyjechać. Obecna polityka migracyjna jest niemożliwa do utrzymania, jeśli decyzje o powrocie nie będą egzekwowane – powiedział po głosowaniu francuski europoseł Francois-Xavier Bellamy, który prowadził negocjacje z ramienia Grupy Europejskiej Partii Ludowej (do frakcji należą KO i PSL).
- Każdego roku prawie pół miliona osób przebywających nielegalnie w UE otrzymuje nakaz powrotu, ale tylko około 20 proc. jest faktycznie odsyłanych. To po prostu niedopuszczalne. To głosowanie to prawdziwy punkt zwrotny – dodał.
Komentarze frakcji konserwatywnych i lewicowych
W podobnym duchu wypowiedział się przedstawiciel frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do której należy PiS.
- Przez lata Europa była ograniczona nieskutecznymi ramami prawnymi, które sprawiały, że powroty były niezwykle trudne, o ile nie niemożliwe. Dziś jednak w końcu wychodzimy na prostą: kładziemy podwaliny pod szybsze i skuteczniejsze powroty. To podstawowa zasada, wręcz banalna w swojej prostocie, która była ignorowana przez zdecydowanie zbyt długi czas: ci, którzy nie mają prawa do pozostania w Europie, muszą zostać deportowani – stwierdził włoski europoseł Alessandro Ciriani z EKR, komentując wyniki głosowania.
Tymczasem europosłanka grupy Zielonych, Francuzka Melissa Camara, oceniła w przesłanym dziennikarzom stanowisku, że tekst przyjęty przez komisję „odzwierciedla rasistowską i populistyczną ideologię”.
Skrytykowała „obowiązek natychmiastowego opuszczenia państwa członkowskiego” czy „dożywotni zakaz wjazdu”. „Podstawowe zasady państwa prawa są w dużej mierze naruszane. Europejska Partia Ludowa po raz kolejny pokazała, że jej stanowisko w sprawie polityki migracyjnej jest zbieżne ze stanowiskami ugrupowań skrajnie prawicowych, a także że lekceważy prawa podstawowe” – oceniła.
Z wyniku niezadowoleni są także Socjaliści i Demokraci. Wiceszefowa tej frakcji, Portugalka Ana Catarina Mendes, oceniła, że rozstrzygnięcie „pokazuje, które siły polityczne są gotowe poprowadzić Europę w kierunku, który grozi podważeniem zasad, na których zbudowano Unię”.
Ze Strasburga Łukasz Osiński (PAP)
luo/ piu/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu