Prezydent w piątkowym wywiadzie dla Telewizji Polskiej pytany był m.in. o to, jak obecnie wyglądają nasze relacje z administracją prezydenta USA Joe Bidena, czy są one gorsze niż były wcześniej.

"Tu jasno trzeba powiedzieć, nie ma co ukrywać, są głębokie różnice w sensie takim ideologicznym, postrzegania świata" - powiedział Andrzej Duda.

Reklama

Podkreślił jednocześnie, że "nie ma żadnych wątpliwości, że - jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, o te kwestie fundamentalne - to tutaj polityka amerykańska się nie zmienia". "I te kwestie, które, myślę, dla Polaków są najważniejsze - właśnie związane z bezpieczeństwem, z funkcjonowaniem przestrzeni międzynarodowej - one pozostają stabilne i tu zmian żadnych nie ma" - zaznaczył prezydent.

"Natomiast pewne kwestie właśnie, jak powiedziałem, natury ideologicznej. Obecna administracja amerykańska jest zdecydowanie bardziej lewicowa niż poprzednia. My nie jesteśmy lewicowi. My jesteśmy prospołeczni, ale jednak konserwatywni" - kontynuował.

Duda podkreślił, że uważa się za konserwatywnego polityka. "Trudno jest znaleźć w tym zakresie wspólny język, bo to moje postrzeganie świata jest inne. Ja jestem człowiekiem o raczej bardzo twardych zasadach, staram się ich trzymać, jestem człowiekiem wierzącym, wielu ludzi tego nie rozumie tu w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza po tej stronie lewicowej" - wskazywał.

Według prezydenta, "do tego dołączają się ludzie z Polski, którzy tu działają na szkodę Polski w Stanach Zjednoczonych, opowiadają nieprawdę o sytuacji w naszym kraju".

"Takich przypadków jest bardzo wiele, kreują całkowicie fałszywy obraz (...) sytuacji w Polsce, tego, co się dzieje, tego, w jaki sposób sprawowana dziś jest w Polsce władza. W jakimś sensie mierzymy się z tym wszystkim, nie jest to łatwe, ale działamy" - powiedział.