Szczegółowe wyniki badania wskazują, że o ocenie stanu wyjątkowego decydują sympatie polityczne. 71 proc wyborców PiS ocenia, że decyzja prezydenta na wniosek rządu okazała się skuteczna, przeciwnego zdania jest 10 proc. Z kolei wśród wyborców KO 79 proc. ankietowanych uważa, że stan wyjątkowy nie okazał się skuteczny, podczas gdy dobrze jego efekty ocenia 15 proc. Z kolei wśród wyborców Lewicy i PSL ocena wprowadzenia stanu wyjątkowego jest jeszcze bardziej krytyczne.Badanie zostało przeprowadzone 10.09 na grupie tysiąca respondentów, metodą CATI wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo.

Dziennik Gazeta Prawna

Od ponad pięciu tygodni na wysokości Usnarza Górnego, po białoruskiej stronie granicy z Polską w dalszym ciągu koczuje grupa migrantów chcących przedostać się na zachód. "Cały czas jest to grupa licząca od 24 do 30 osób" - zaznaczyła w rozmowie z PAP rzeczniczka Straży Granicznej dodając, że w tej grupie "na pewno nie ma dzieci". "Jest około 4-5 dorosłych kobiet. Reszta to młodzi mężczyźni" - wyjawiła.

Wskazała, że osoby koczujące przy Polskiej granicy regularnie dostają jedzenie i picie. "Dostają również drewno na opał. W czwartek widzieliśmy jak jedli, pili i palili papierosy" - podkreśliła ppor. Michalska. Dodała przy tym, że grupę koczujących migrantów kilka dni temu odwiedziły białoruskie media.

"Cały czas korzystają również z telefonów komórkowych. Używają ich nawet w nocy, jako latarki. Wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej z tyłu swojego obozowiska mają agregat prądotwórczy" - przekazała.

Rzeczniczka SG w rozmowie z PAP poinformowała także, że na wysokości Usnarza Górnego, na całej szerokości granicy Polski z Białorusią ustawiony został już płot.

Kilka dni temu szef resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że wojsko postawiło blisko 60 km dwuipółmetrowego ogrodzenia wzdłuż granicy. Jak dodał, aby dzikie zwierzęta nie kaleczyły się o drut kolczasty, wzdłuż ogrodzenia rozstawia się siatkę. Przypomniał, że na granicy są stawiane dwie linie ogrodzenia – w lipcu i sierpniu wojsko ułożyło ponad 130 km "typowych wojskowych zasieków".

Ogrodzenie na granicy z Białorusią zaczęto instalować pod koniec sierpnia w regionie wsi Zubrzyca Wielka w woj. podlaskim. Instalacja ma uniemożliwić dostanie się do Polski przybyszów z Bliskiego Wschodu przywiezionych na polską granicę przez białoruski reżim, który uniemożliwia im także powrót na Białoruś. Ustawiany przez wojsko płot składa się z trzech warstw drutu ostrzowego typu concertina, ułożonych pierścień na pierścieniu. Słupki będące podstawą dla concertiny są wkopane w ziemię na ponad metr. Płot ma wysokość 2,5 metra. Pod płotem, po zewnętrznej stronie leżą trójwarstwowe zasieki, które utrudniają podejście do ogrodzenia. W pierwszym etapie zaplanowana jest budowa 150 km odcinka. W planach jest też przewidziany kolejny etap budowy o długości 97 km.

Od początku września Straż Graniczna odnotowała już ponad 3,2 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. Ostatniej doby pogranicznicy odnotowali 238 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. "Strażnicy zatrzymali trzech nielegalnych imigrantów. Byli to obywatele Konga" - podkreśliła rzeczniczka SG, dodając, że pozostały próby zostały udaremnione.

Ppor. Michalska dodała, że funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w czwartek siedem osób za pomoc w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej. "Było to dwóch obywateli z Syrii, trzech obywateli Polski i dwóch obywateli Iraku" - wyliczyła.

Od 2 września w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

Przedstawiciele rządu uzasadniają konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową" oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad, które rozpoczęły się 10 września.