W 2026 roku przejście z czasu letniego na zimowy nastąpi wcześniej niż przed rokiem. Zmiana czasu oznacza to nie tylko dodatkową godzinę snu, ale też powrót dyskusji dotyczącej sezonowego przestawiania zegarków i jego wpływie na zdrowie oraz codzienne funkcjonowanie.
Coroczna zmiana czasu wciąż budzi emocje. Jedni widzą w niej praktyczne rozwiązanie, inni niepotrzebne obciążenie dla organizmu. Jesienią 2026 roku zegarki przestawimy wcześniej niż rok temu, a to dla wielu osób oznacza chwilową ulgę w postaci dłuższego snu. Sama zmiana, choć pozornie niewielka, może jednak odbić się na samopoczuciu, koncentracji i rytmie dnia.
W tym roku zmiana nadejdzie szybciej
W 2026 roku przejście na czas zimowy nastąpi już 25 października, czyli wcześniej niż w ubiegłym roku. W nocy z soboty na niedzielę trzeba będzie cofnąć wskazówki z 3:00 na 2:00, co w praktyce oznacza dodatkową godzinę snu.
Czas zimowy wprowadzany jest zawsze w ostatnią niedzielę października, ale konkretna data co roku wypada inaczej. Dla porównania, rok wcześniej zegarki przestawiano 26 października, a w 2021 roku dopiero 31 października. Następna zmiana, tym razem na czas letni, nastąpi w ostatnią niedzielę marca 2027 roku.
Polacy coraz bardziej sceptyczni
Z sondażu Instytutu Badań Pollster wynika, że większość Polaków nie popiera przestawiania zegarków. Przeciwko takim zmianom opowiada się 61 proc. badanych, podczas gdy popiera je jedynie 15 proc. Jednocześnie 51 proc. ankietowanych uważa, że zmiana czasu negatywnie wpływa na ich samopoczucie. Pozytywne skutki dostrzega zaledwie 3 proc., a dla 46 proc. respondentów kwestia ta nie ma większego znaczenia.
Skąd wzięła się tradycja przestawiania zegarków?
Pomysł zmiany czasu sięga XVIII wieku i miał służyć lepszemu wykorzystaniu światła dziennego. W Polsce rozwiązanie to pojawiło się jeszcze w okresie międzywojennym, choć na przestrzeni lat było kilkukrotnie wycofywane i przywracane. Na stałe czas letni zaczął obowiązywać w 1977 roku. Od tamtej pory zegarki są przestawiane dwa razy w roku.
Organizm nie zawsze nadąża za wskazówkami
Choć przesunięcie czasu to tylko jedna godzina, dla organizmu bywa to wyraźne zaburzenie naturalnego rytmu dobowego. Wiele osób odczuwa to jako problemy ze snem, wybudzanie w nocy, trudności z zasypianiem albo ogólne zmęczenie. Przystosowanie się do nowego rytmu zwykle zajmuje kilka dni. Najmocniej odczuwają to dzieci, seniorzy oraz osoby pracujące zmianowo, ale skutki mogą dotyczyć każdego.
Nie tylko sen. Skutki mogą być szersze
Zmiana czasu wpływa nie tylko na odpoczynek, lecz także na samopoczucie psychiczne i codzienną sprawność. Może nasilać rozdrażnienie, obniżać koncentrację i pogarszać nastrój, a u części osób wzmacniać objawy depresji sezonowej. Badania wskazują również, że tuż po zmianie czasu może rosnąć ryzyko zawałów serca, udarów oraz wypadków drogowych. Szczególnie dotyczy to przejścia na czas letni, kiedy śpimy krócej. W pierwszych dniach po przestawieniu zegarków spada też efektywność w pracy i nauce.
Wygoda czy niepotrzebne obciążenie?
Zmiana czasu od lat ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Zwolennicy podkreślają lepsze dopasowanie aktywności do naturalnego światła, natomiast krytycy zwracają uwagę na rozregulowanie biologicznego zegara. Eksperci porównują ten efekt do lekkiego jet lagu. Najbardziej narażone są dzieci, osoby starsze oraz ludzie zmagający się z bezsennością. Zaletą przejścia na czas zimowy są z kolei jaśniejsze poranki, które części osób ułatwiają wstawanie.
Zmiana czasu 2026 [PODSUMOWANIE]
Jesienna zmiana czasu w 2026 roku nastąpi wcześniej niż rok temu. Zegarki cofniemy już 25 października. Choć oznacza to dodatkową godzinę snu, dla wielu osób przestawienie czasu nadal wiąże się z rozregulowaniem rytmu dnia, gorszym samopoczuciem i spadkiem koncentracji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu