Kto zawinił i ujawnił wizerunek żołnierzy elitarnej jednostki? BBN i wojsko umywają ręce

obchody Święta Wojsk Specjalnych w Krakowie
Obchody Święta Wojsk SpecjalnychWojsko Polskie / Sztab Generalny Wojska Polskiego na X
57 minut temu

Takiej wpadki w wojsku dawno nie było. Zdjęcia z oficjalnych uroczystości opublikowane przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w mediach społecznościowych pokazują twarze komandosów i oficerów służb specjalnych. Zasady są w tej sprawie jasne. Twarze nie powinny być widoczne, bo to godzi w bezpieczeństwo zarówno żołnierzy jak i państwa - informuje Onet.

Tegoroczne święto wojsk specjalnych, które obchodzone było 27 maja w Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie (DKWS) na długo pozostanie zapamiętane. Na oficjalne obchody przybyli bowiem ważni państwowi urzędnicy i dowódcy wojskowi. Wśród zaproszonych gości był m.in. wiceszef MON Stanisław Wziątek, a także zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Mirosław Bryś i Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i były dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca gen. Wiesław Kukuła.

W uroczystościach brali udział także ci, którym to święto było dedykowane, czyli żołnierze wojsk specjalnych i współpracujący z nimi oficerowie służb specjalnych. Jak wyjaśnia Onet ich wizerunki są ściśle tajne i chronione niczym tajemnica państwowa, bo anonimowość decyduje o ich bezpieczeństwie i sukcesach misji, w których biorą udział.

Wpadka ze zdjęciami i ujawnienie wizerunku żołnierzy jednostek specjalnych

Zasada ochrony tożsamości żołnierzy wojsk specjalnych była przestrzegana i respektowana zarówno przez dziennikarzy, jak i instytucje wojskowe, a nade wszystko przez samo dowództwo wojsk specjalnych. Majowe uroczystości pokazały jednak, że ciche porozumienie w tej sprawie, pękło.

W dniu uroczystości Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało za pośrednictwem platformy X szereg zdjęć z uroczystości. Problem polega na tym, że na części z nich twarze żołnierzy i oficerów z elitarnej jednostki są doskonale widoczne. Zdjęcia z tej samej uroczystości, również na portalu X umieścił także Sztab Generalny Wojska Polskiego. Zasadnicza różnica polega na tym, że na opublikowanych przez Sztab Generalny zdjęciach, większość twarzy komandosów i oficerów jest zamazana.

Kto naraził żołnierzy elitarnych jednostek?

Onet zapytał biuro BBN, dlaczego w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia z uroczystości, na których widać wizerunek żołnierzy elitarnej jednostki. W swojej odpowiedzi BBN próbuje się bronić zrzucając winę na zaistniałą sytuację na organizatora imprezy.

Jak napisano, na części zdjęć, które zostały do BBN przekazane przez DKWS w Krakowie twarze żołnierzy nie były zamazane. Zdjęcie, które zostało wykorzystane przez BBN od początku nie skrywało wizerunku żołnierzy.

Odpowiedzialności za wpadkę nie chce brać także organizator uroczystości. Rzecznik dowództwa, ppłk Mariusz Łapeta w rozmowie z Onetem przekazał pierwotnie, że sprawa jest błaha, bo wszystkie osoby obecne na zdjęciach pełnią funkcje jawne. W kolejnej wiadomości do redakcji rzecznik jednak zmienił linię obrony twierdząc, że "z uwagi na obecność mediów na uroczystości w obiegu mogą funkcjonować różne wersje materiałów, wynikające z etapu ich przygotowania do publikacji". Jak dodał, "w przypadku zdjęcia o którym mowa, zastosowane formy są prawidłowe i mieszczą się w obowiązujących zasadach udostępniania materiałów informacyjnych".

Wojskowi eksperci oburzeni

O całą sprawę Onet postanowił zapytać ekspertów z dziedziny obronności i byłych wojskowych. Ci, jak jeden mąż, są całą sprawą głęboko zbulwersowani. W ich ocenie wizerunki żołnierzy i oficerów elitarnych jednostek specjalnych nigdy nie powinni być ujawnione publicznie.

W ocenie byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Macieja Materki, ktoś popełnił w tej sprawie poważny błąd, albo nawet cały ciąg błędów. W rozmowie z Onetem gen. Materka zwrócił uwagę, że takie działania ułatwiają obcym służbom targetowanie polskich żołnierzy pod kątem całej palety zagrożeń wywiadowczych, włącznie z eliminacją. Podkreślił, że takie zachowania narażają bezpieczeństwo tych ludzi.

Gen. Materka skwitował, że obowiązującą zasadą podczas tego typu uroczystości powinno być to, że na zdjęciach pojawiają się tylko urzędnicy państwowi i szef jednostki.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.