Marcin Kubiczek zatrzymany przez policję. Syndyk odpowiada mediom: jestem poszkodowanym

Napis pilne w czerwonej ramce na niebieskim tle
Marcin Kubiczek zatrzymany przez policję na polecenie prokuratury - to koniec znanego syndyka?GazetaPrawna.pl / Gemini
16 kwietnia, 15:17

Marcin Kubiczek, jeden z najbardziej wpływowych syndyków w Polsce, został zatrzymany przez policję na polecenie prokuratury w Łodzi. Media spekulują o przyczynach akcji funkcjonariuszy. Tymczasem doradca restrukturyzacyjny odpowiada na zarzuty. Znamy szczegóły.

Zatrzymanie syndyka Getin Banku. Służby weszły do akcji na polecenie prokuratury

Policja zatrzymała Marcina Kubiczka, jednego z najbardziej rozpoznawalnych doradców restrukturyzacyjnych w Polsce, o którym pisaliśmy TUTAJ. Jak ustalił portal tvn24.pl, syndyk Getin Banku funkcjonariusze działali na polecenie łódzkiej prokuratury.

Dlaczego doszło do zatrzymania syndyka przez policję?

Choć Komenda Główna Policji ucina temat stwierdzeniem o „realizacji polecenia łódzkiej prokuratury”, nieoficjalne ustalenia serwisu rzucają nowe światło na sprawę. O co rzekomo chodzi?

  1. Afera HREIT: Przesłuchanie ma mieć związek z upadkiem znanego dewelopera. Kubiczek ma wystąpić (przynajmniej na ten moment) w charakterze świadka.
  2. Zarzuty o „milionowe koszty”: Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi postępowanie w sprawie cofnięcia Kubiczkowi licencji. Chodzi o podejrzenie naruszania zasady minimalizacji kosztów postępowań.
  3. Kontrowersje wokół Getin Banku: Media już wcześniej alarmowały o „zamkniętym układzie”. Zamiast do poszkodowanych, miliony z masy upadłościowej miały trafiać do powiązanych z syndykiem kancelarii.

Ważne

Warto wiedzieć: Marcin Kubiczek zarządza procesami upadłościowymi gigantów przejętych od Leszka Czarneckiego. Jego działania od miesięcy budzą skrajne emocje wśród wierzycieli i opinii publicznej.

Zwrot w sprawie Marcina Kubiczka: jestem poszkodowanym i świadkiem w sprawie

Syndyk ustosunkował się do zarzutów pojawiających się w mediach. W oficjalnym komunikacie przesłanym do mediów napisano: "Decyzja o doprowadzeniu została podjęta przez prokuratora wyłącznie w celu przesłuchania Marcina Kubiczka w charakterze świadka i pokrzywdzonego. Była ona spowodowana koniecznością przeprowadzenia pilnych czynności procesowych i związana z dynamicznym przebiegiem śledztwa. Ponadto, prokurator uchylił postanowienie o przymusowym doprowadzeniu. (...) Marcin Kubiczek od początku deklarował pełną gotowość do współpracy z organami ścigania i tę deklarację podtrzymuje. Celem jest zabezpieczenie interesów pokrzywdzonych i zabezpieczenie toku prowadzonego śledztwa. Uczestniczył już wcześniej w czynnościach w prokuraturze przekazując wszelkie posiadane informacje. Marcin Kubiczek podtrzymuje otwartość na współpracę z organami ścigania, koncentrując się na zapewnieniu jak najwyższego poziomu zabezpieczenia interesu wierzycieli".

Do publikacji w mediach odniosła się również sama prokuratura, publikując oficjalny komunikat. Podkreślono w nim, że zatrzymanie było spowodowane koniecznością wykonania pilnych czynności procesowych z udziałem syndyka, a "przesłuchanie nie miało związku z żadnym innym postępowaniem karnym, cywilnym czy administracyjnym prowadzonym przez inne organy państwowe".

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.