Michał Rachoń, dziennikarz Telewizji Republika miał zostać zatrzymany podczas nagrywania materiału przed siedzibą Służby Kontrwywiadu Wojskowego w Warszawie. Policja stanowczo zaprzecza zdarzeniu, wskazując, że doszło jedynie do interwencji po zgłoszeniu i standardowych czynności sprawdzających w związku z możliwym wykroczeniem.
Do zdarzenia doszło przy ul. Oczki 1 w Warszawie, gdzie znajduje się siedziba Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Michał Rachoń wraz z ekipą realizował tam nagrania do materiału dokumentalnego. Według relacji stacji dziennikarz miał zostać „zatrzymany” przez funkcjonariuszy policji oraz SKW, a działania służb określono jako próbę przejęcia nagrań.
Sprawa szybko zyskała rozgłos, zwłaszcza po publikacji wpisów w mediach społecznościowych, w których użyto mocnych sformułowań sugerujących ingerencję w pracę dziennikarską.
Policja: brak zatrzymania, była interwencja
Odmienną wersję wydarzeń przedstawiła policja. Jak przekazała asp. Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, podczas interwencji nie doszło do zatrzymania żadnej osoby.
Funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce po zgłoszeniu administratora obiektu, który wskazał, że ktoś rejestruje kamerą teren SKW. Na miejscu policjanci wylegitymowali osobę oraz podjęli czynności sprawdzające.
Podkreślono, że działania miały charakter rutynowy i wynikały z obowiązujących procedur. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające w kierunku wykroczenia.
Spór o nagrania i odmowa ich udostępnienia
Sam Michał Rachoń relacjonował, że funkcjonariusze chcieli zapoznać się z materiałem nagranym przez ekipę. – Policjanci chcieli obejrzeć nagrania, wykonaliśmy które naszymi kamerami. My oczywiście poinformowaliśmy, że żadnych nagrań nie będziemy udostępniać – mówił na antenie swojej stacji.
W świetle obowiązujących przepisów dziennikarz ma prawo odmówić wydania materiałów bez decyzji sądu lub prokuratury. Ochrona tajemnicy dziennikarskiej jest jednym z fundamentów prawa prasowego, choć nie ma charakteru absolutnego.
Zakaz fotografowania obiektów wojskowych
Kluczowym wątkiem sprawy są jednak przepisy dotyczące rejestrowania obiektów o znaczeniu strategicznym. Zgodnie z art. 616a ustawy o obronie ojczyzny oraz rozporządzeniem Ministra Obrony Narodowej z 17 kwietnia 2025 roku, fotografowanie i nagrywanie obiektów wojskowych oraz infrastruktury krytycznej bez zezwolenia jest zabronione.
Regulacje te obejmują m.in. jednostki wojskowe, obiekty służb specjalnych oraz wybrane elementy infrastruktury państwowej. Naruszenie zakazu może zostać zakwalifikowane jako wykroczenie.
To właśnie te przepisy stanowią podstawę prowadzonego obecnie postępowania wyjaśniającego.
Czynności wyjaśniające i możliwe konsekwencje
Policja analizuje, czy w trakcie nagrania doszło do naruszenia obowiązujących regulacji. Jeżeli potwierdzi się, że materiał powstał bez wymaganego zezwolenia, sprawa może trafić do sądu.
W przeciwnym przypadku postępowanie zostanie zakończone na etapie czynności wyjaśniających. Kluczowe będą ustalenia dotyczące charakteru nagrań oraz zakresu widocznych na nich elementów infrastruktury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu