Prezydent Karol Nawrocki w sposób jawny przeciwstawił się procesowi wzmocnienia polskiego przemysłu i modernizacji wojska oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa - ocenił w piątek wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, odnosząc się do prezydenckiego weta do ustawy wdrażającej unijny SAFE.
Weto prezydenta wobec SAFE skrytykowane przez MSWiA
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek w piątek w TVP Info został zapytany o weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej unijny SAFE. - To niezwykle wrogi akt w stosunku do polskiego przemysłu obronnego, Wojska Polskiego, policji, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa - ocenił.
Dodał, że po 2015 roku ówczesny minister obrony Antoni Macierewicz „unieważniał przetargi, wstrzymał modernizację sił zbrojnych, ale nigdy jawnie nie wystąpił przeciwko ani polskiemu przemysłowi, ani wojsku”. - Prezydent Nawrocki w sposób jawny przeciwstawił się procesowi wzmocnienia polskiego przemysłu i modernizacji wojska i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa - powiedział.
Fundusz Wsparcia Polskich Sił Zbrojnych jako alternatywa
Pytany o zapowiedzi rządu, że w przypadku weta do ustawy wdrażającej SAFE modernizacja armii będzie finansowana z Funduszu Wsparcia Polskich Sił Zbrojnych oraz o to, co to oznacza dla resortu spraw wewnętrznych i administracji odparł, że wojsko w stosunku MSWiA jest w lepszej sytuacji.
Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych pozwala przyjąć środki SAFE i wydatkować te środki na rzecz sił zbrojnych, w związku z tym odpadają projekty, które nie dotyczą sił zbrojnych, czyli policji, Straży Granicznej, SOP-u, ale również projekty (...) związane z budową mobilności wojskowej, która jest dla nas niezwykle ważna - mówił. Dodał, że służby podległe MSWiA są na pierwszej linii frontu w zakresie zwalczania aktów dywersji.
Ograniczone możliwości systemu antydronowego
Wczoraj odebraliśmy pierwszy element systemu antydronowego Straży Granicznej, ale on pozwala nam monitorować 50 kilometrów granicy. Z SAFE-u chcieliśmy pokryć całą granicę wschodnią, łącznie z granicą z Ukrainą i cały odcinek granicy morskiej. I to przekreślił pan prezydent - zaznaczył.
Mroczek przypomniał, że chodziło o ponad 7 mld zł na projekty dla służb podległych MSWiA, z czego 3,5 mld zł miało trafić do SG, ponad 3 mld do policji i ponad pół mld do SOP.
Modernizacja systemów radarowych i przeciwdziałanie zagrożeniom
Chcieliśmy zbudować nowoczesny system rozpoznania radarowego na Bałtyku, niezwykle ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa, dostaw surowców energetycznych - mówił wiceszef MSWiA. Dodał, że ze środków z SAFE policja miała zostać wyposażona w zdolności do przeciwdziałania zagrożeniom dronowym w zakresie zdolności do ochrony infrastruktury krytycznej i innych ważnych obiektów. - To samo ze Służbą Ochrony Państwa - powiedział.
Dodał, że rząd szuka rozwiązań, „żeby służby odpowiedzialne bezpośrednio za bezpieczeństwo Polek i Polaków mogły być wzmocnione”. Na uwagę, że ustawa o SAFE wykluczała wydatki na inne kwestie niż te związane bezpośrednio z wojskiem i obronnością powiedział, że „nie wyklucza”. - Gdyby wykluczał, to by nas tam nie było. To jest program służący w wzmocnieniu bezpieczeństwa, odporności państwa - mówił.
Zwrócił uwagę, że MSWiA spełnia przesłanki udziału w SAFE, jednak ograniczeniem jest brak ustawy, którą zawetował prezydent. Jednocześnie zaznaczył, że są pomysły pozwalające na wydatkowanie tych środków również na zadania realizowane przez służby podległe MSWiA.
Nadzywczajne posiedzenie rządu i odpowiedź premiera
Po tym, jak prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek wieczorem, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE, na piątek na godz. 9 zwołane zostało nadzwyczajne posiedzenie rządu, na którym - jak zapowiedział premier Donald Tusk - Rada Ministrów ma dać odpowiedź.
Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu, 89 proc. z tych środków miało trafić do polskich firm zbrojeniowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu