Prezydent zachował się jak wewnętrzny wróg Polski - tak decyzję prezydenta o wecie do SAFE skomentował Adam Gomoła (Polska 2050). To był test wiarygodności dla prezydenta, jeśli chodzi o dbałość o bezpieczeństwo - powiedział Tomasz Kostuś (KO). W razie wojny będziemy walczyć patykami - dodał Jarosław Urbaniak (KO).
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. - Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne - powiedział Nawrocki.
Gomoła: to bardzo smutny dzień
Adam Gomoła (Polska 2050) powiedział w rozmowie z PAP, że „było mu wstyd słuchać prezydenta”, ale nie pomylił się co do jego prawdziwych intencji. - To bardzo smutny dzień - zaznaczył. - Wszystko, co się ostatnio działo, doprowadziło do ślepego zaułku, w którym znalazł się prezydent Nawrocki, decydując się na tak szkodliwy dla polski ruch, jak weto - dodał.
Zdaniem Gomoły prezydent wykazał się „ekonomicznym analfabetyzmem”, spekulując, jakie to kwoty będą musieli w przyszłości spłacać Polacy w przypadku skorzystania z SAFE, tymczasem „wystarczy elementarna wiedza, żeby rozumieć te sprawy”. - Rząd musi teraz stanąć na wysokości zadania i znaleźć takie rozwiązania, które pozwolą zabezpieczyć nam budowanie potencjału odstraszania Polski, bo jesteśmy w takim momencie, że musimy to robić - dodał poseł Polski 2050.
Niestety, szkoda, że w takiej sytuacji nie stawia nas nikt, kto jest dla Polski wrogiem zewnętrznym, ale wrogi Polsce jest ktoś wewnątrz. Tak postrzegam decyzję prezydenta
- dodał Gomoła.
Kostuś: to był test wiarygodności
Z kolei Tomasz Kostuś z Koalicji Obywatelskiej powiedział PAP, że sprawa SAFE „to był test wiarygodności i postawy, jeśli chodzi o dbałość o polskie bezpieczeństwo”. - Powiedzieć, że jestem zawiedziony to nic nie powiedzieć - ocenił Kostuś (KO).
Jego zdaniem zawetowana przez prezydenta ustawa była „polską racją stanu”. - Nie ma ważniejszej kwestii niż bezpieczeństwo, bo nie ma ważniejszej kwestii niż wzmocnienie polskiej armii i granicy, a także produkcja uzbrojenia tu, w Polsce - powiedział.
Tym bardziej - dodał - że z programu SAFE mogło skorzystać 12 tys. polskich firm, oznaczał on również wzmocnienie Straży Granicznej i policji.
Wydawało się, że pan prezydent będzie ponad politycznymi i partyjnymi podziałami. Wydawało się też, że po opiniach i komentarzach, po jasnym stanowisku najważniejszych dowódców i ekspertów od obronności oraz po przedstawieniu faktów, że nie ma alternatywy dla SAFE, decyzja prezydenta będzie inna. Dlatego jest to bardzo smutna wiadomość nie tylko dla wojska, ale i całej klasy politycznej – ocenił poseł KO.
Dodał, że wierzy, iż mimo weta prezydenta te środki trafią do Polski i do polskich firm, choć zapewne trafią później, niż by mogły.
Urbaniak: inni się dozbroją, a my będziemy walczyć patykami
W sytuacji, kiedy PiS brał pożyczki i kredyty na dużo wyższy procent, udało się w czasie naszej prezydencji przeforsować ten wielki program dla całej Unii Europejskiej, przekonać wszystkie kraje, w tym Portugalię i Hiszpanię - powiedział PAP poseł Jarosław Urbaniak (KO). -
Chętni na wzięcie tej pożyczki zamiast Polski na pewno się znajdą. Oni będą dozbrojeni, a my będziemy walczyć patykami
- dodał. (PAP)
pś/ bst/ mhr/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu