Czarzasty o SAFE: Jeżeli prezydent tego nie podpisze, to zachowa się najgłupiej, jak tylko może

51. posiedzenie Sejmu X kadencji
10.02.2026 Warszawa , ulica Wiejska , Sejm . Marszalek Sejmu Wlodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej przed rozpoczeciem pierwszego dnia 51. posiedzenia . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plAgencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 11:05

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że nie ma szczegółów „polskiego SAFE 0 proc.”, w związku z czym trudno będzie przekonać rząd „do czegoś, czego nie ma”. Jego zdaniem prezydent Karol Nawrocki robi wszystko, by nie podpisać ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, dlatego proponuje swój projekt.

Prezydent Nawrocki będzie rozmawiał we wtorek w Pałacu Prezydenckim z premierem Donaldem Tuskiem o inicjatywie swojej i prezesa NBP Adama Glapińskiego ws. „polskiego SAFE 0 proc.”, który miałby stanowić alternatywę dla unijnego programu. W spotkaniu wezmą też udział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i prezes NBP.

Ocena marszałka Czarzastego

Marszałek Sejmu ocenił we wtorek w programie „Faktu”, że żadna ze stron nie przekona drugiej do swojego stanowiska ws. SAFE. - SAFE, który przyjął Sejm, jest już w formie ustawy i pan prezydent robi wszystko, żeby jej nie podpisać. A SAFE, który proponuje prezydent, nie istnieje. W związku z tym trudno jest przekonać stronę rządową do czegoś, czego nie ma - powiedział Czarzasty.

Zaznaczył, że nie są znane szczegóły propozycji prezydenta. Zapewnił, że jeżeli padną jakieś konkrety i będzie możliwość zagospodarowania środków wolnych, które są - według prezesa banku centralnego - w NBP, to rząd na pewno z nich skorzysta. - Bez względu na to, czy to pójdzie na uzbrojenie, czy pójdzie na jakąś inną formę dawania Polkom i Polakom bezpieczeństwa, na przykład na służbę zdrowia - dodał marszałek.

Według niego, propozycja prezydenta wygląda na nieprzemyślaną i „zrobioną po to, żeby zrobić sobie podkładkę pod weto dla dobrej ustawy”. - To nie nowość. Głupota nie jest dla nas nowością - stwierdził Czarzasty. Powiedział też, że dziwi go, iż prezydent „chce zabrać polskiej armii 200 mld zł w oparciu o argumentację, która jest jednym wielkim kłamstwem”.

Każdy, kto nie podpisze (ustawy wdrażającej unijny program SAFE, PAP), każdy, kto zabierze polskiemu wojsku 200 mld zł, działa na niekorzyść Polski. (…) Jeżeli prezydent tego nie podpisze, to zachowa się najgłupiej, jak tylko może. I wie o tym, i nie wie, jak z tego wyjść w tej chwili

- ocenił lider Nowej Lewicy.

Pytany, czy Sejm może się na najbliższym posiedzeniu zająć propozycją prezydenta, marszałek odparł, że aby rozpatrywać jakiś projekt ustawy, najpierw trzeba go mieć.

Przygotowania do spotkania

W ubiegły piątek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, informując o zaproszeniu premiera i szefa MON do Pałacu Prezydenckiego, podkreślił, że termin spotkania został wyznaczony przed rozpoczęciem najbliższego posiedzenia Sejmu, aby była możliwość uchwalenia zmian ustawowych. Posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę i ma potrwać do piątku.

Założenia „polskiego SAFE 0 proc.”

Propozycja programu „polski SAFE 0 proc.” ma być - według prezydenta i prezesa NBP - korzystną i efektywną alternatywą finansowaną z pomocą NBP dla unijnego programu SAFE. Prezydent przekonywał, że „SAFE 0 proc.” ma zagwarantować 185 mld zł, które „nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu”.

Glapiński argumentował, że „polski SAFE 0 proc.” nie będzie wiązał się z żadnymi odsetkami. Mówił, że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z żadnej części rezerw NBP - gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu; środki mają zostać natomiast przekazane Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych w granicach prawa i mandatu banku.

Oczekiwania premiera i MON

Premier Tusk odnosząc się w poniedziałek do spotkania z prezydentem i szefem NBP, że oczekuje konkretów. Dodał, że Polsce potrzebne są wszystkie możliwe inicjatywy, w tym pieniądze, które zwiększą możliwości obronne Polski.

Z kolei Kosiniak-Kamysz zapewnił, że MON jest gotowe zagospodarować w trybie pilnym dodatkowe środki na obronność. Dodał, że jego resort przyjmie „w każdej chwili” zarówno prawie 200 mld zł z unijnego SAFE, jak i „185 mld zł z budżetu NBP”.

SAFE – środki i cele

Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Kontrakty finansowane z programu SAFE mają być zrealizowane do 2023 r.

Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Nawrocki wielokrotnie mówił, że jego wątpliwości budzi kwestia warunkowości wypłaty środków.

Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła, że w przypadku programu SAFE „nie mamy mechanizmu warunkowości, czyli pieniądze za reformy”, a jedyna warunkowość wynika z rozporządzenia o ochronie finansów UE i polega na tym, że Komisja Europejska ma prawo sprawdzać, czy pochodzące ze wspólnych środków pieniądze unijne, są wydawane zgodnie z prawem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.