Za przyjęciem noweli bez poprawek głosowało 52 senatorów. Przeciw było 28, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wcześniej senatorowie głosowali ws. wniosku PiS o odrzucenie noweli. Za wnioskiem było 28 senatorów, przeciw było 51, nikt się nie wstrzymał. Wniosek ten nie uzyskał więc większości.
Nowelizacja trafi teraz na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek podziękował parlamentarzystom wszystkich klubów, a także pracownikom resortu sprawiedliwości, ekspertom i pozostałym osobom zaangażowanym w prace nad ustawą o KRS. „Podpisanie ustawy przyczyni się realnie (…) do zażegnania kryzysu wokół KRS i będzie ważnym krokiem w stronę odbudowy zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości” – napisał w środę wieczorem w serwisie X.
„Mam nadzieję, że prezydent RP podejmie propaństwową decyzję i wreszcie ustawa będzie zgodna z Konstytucją RP” – dodał szef MS.
Zmiany ustawy o KRS i Kodeksu wyborczego zostały uchwalone przez Sejm w miniony piątek. Zgodnie z głównymi założeniami uchwalonych regulacji 15 sędziów – członków KRS będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach – organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą – przez wszystkich sędziów, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Według Ministerstwa Sprawiedliwości chodzi o odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność.
W nowo ukształtowanej Radzie ma być reprezentacja wszystkich rodzajów i szczebli sądów. W KRS mają się znaleźć reprezentanci sędziów sądów powszechnych – apelacyjnych, okręgowych i rejonowych, sądu wojskowego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i wojewódzkiego sądu administracyjnego.
Do KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i co najmniej 5-letnim w sądzie, w którym orzekają. Oznaczałoby to, że mogłyby to być także niektóre osoby awansowane do sądu wyższej instancji ponad pięć lat temu już z udziałem KRS w jej obecnym kształcie. Czynne prawo wyborcze będą mieli wszyscy sędziowie.
Nowe przepisy dotyczące KRS były przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Proponowane zmiany były krytykowane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wskazywali oni m.in., że proponowane rozwiązania nie są demokratyczne, a system funkcjonujący przed rządami PiS był systemem „kastowym”.
O tych zmianach – jeszcze przed ich uchwaleniem przez Sejm – mówił również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W miniony piątek ocenił między innymi, że nowela dot. KRS nie mówi o „zwierzchniej roli narodu”. Dodał, że „nie ma na to zgody” prezydenta Karola Nawrockiego.
Nowela była w przyspieszonym tempie procedowana przez Sejm. Jej pierwsze czytanie oraz posiedzenie komisji sejmowej po pierwszym czytaniu odbyły się 21 stycznia, a drugie czytanie – 23 stycznia przed południem. Tego samego dnia wieczorem Sejm uchwalił nowelę.
W poniedziałek, 26 stycznia, nowelizacja wpłynęła do Senatu. Senackie komisje ustawodawcza oraz praworządności i praw człowieka obradowały nad nią we wtorek, 27 stycznia. W porannym głosowaniu w środę komisje opowiedziały się za proponowanymi zmianami. Następnie Senat debatował nad nowelizacją przez trzy godziny.
Nowelizacja jest drugim podejściem obecnie rządzącej koalicji do zreformowania KRS. Pierwsza nowelizacja ustawy o Radzie – przygotowana jeszcze przez poprzedniego szefa MS Adama Bodnara – została uchwalona latem 2024 r. Wówczas jednak założono, że obecni sędziowie z Rady mieliby stracić mandaty. Nowi mieli zostać wybrani do KRS przez wszystkich sędziów w Polsce, ale prawo do kandydowania na członka KRS nie przysługiwało sędziom, którzy nimi zostali po 2017 r. Tamtą nowelizację dotyczącą KRS ówczesny prezydent Andrzej Duda przed podpisaniem skierował do Trybunału Konstytucyjnego. W listopadzie ub.r. TK orzekł, że tamta nowelizacja była niekonstytucyjna.