Katastrofa w Kolumbii. Samolot z posłem roztrzaskał się w górach, ale systemy nie zadziałały

PILNE
Samolot z posłem roztrzaskał się w górach na terenie KolumbiiMateriały prasowe
29 stycznia, 02:56
aktualizacja 29 stycznia, 10:13

Tragiczne wieści z Kolumbii. Samolot linii Satena runął w trudno dostępnym, górzystym terenie. Wśród ofiar jest poseł oraz kandydat do parlamentu. Służby zwracają uwagę na niepokojący szczegół: system awaryjny maszyny w ogóle nie został uruchomiony.

Tajemnicze zniknięcie samolotu z radarów

Do zdarzenia doszło w środę 28 stycznia 2026 roku około południa czasu lokalnego. Samolot typu Beechcraft 1900, należący do państwowych linii Satena, wystartował z przygranicznego miasta Cucuta. Maszyna miała pokonać krótki, zaledwie 40-minutowy odcinek do miejscowości Ocana.

Niestety, zaledwie kilkanaście minut po starcie, kontakt z załogą nagle się urwał. Samolot po prostu zniknął z radarów, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu na radiowych częstotliwościach.

System awaryjny w samolocie nie zadziałał

Najbardziej niepokojący jest fakt, który potwierdzili przedstawiciele linii Satena, że mimo gwałtownego zdarzenia i uderzenia w ziemię, sygnał awaryjny samolotu w ogóle nie został aktywowany. Ta zagadkowa cisza systemów ratunkowych rodzi pytania o to, co działo się w kokpicie w ostatnich sekundach lotu.

Elita polityczna na pokładzie samolotu w Kolumbii

Katastrofa ma wymiar państwowy. Na opublikowanej liście pasażerów widnieją nazwiska, które są znane kolumbijskiej opinii publicznej:

  • Diogenes Quintero – urzędujący poseł do parlamentu,
  • Carlos Salcedo – kandydat w nadchodzących wyborach parlamentarnych,
  • członkowie zespołu doradczego posła.

Łącznie śmierć poniosło 15 osób – 13 pasażerów oraz dwóch członków załogi. Jak oficjalnie potwierdzono: nikt nie przeżył upadku.

Akcja w „strefie mroku”

Wrak maszyny został zlokalizowany w górzystym i wyjątkowo niebezpiecznym rejonie. Departament Norte de Santander to teren, gdzie od lat działają nielegalne grupy zbrojne. Obecność partyzantów oraz trudne ukształtowanie terenu sprawiają, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy będzie wyjątkowo trudne.

Czy doszło do fatalnej awarii, błędu ludzkiego, czy może w tragedię zamieszane są osoby trzecie? Najbliższe dni i analiza szczątków Beechcrafta mają dać odpowiedź na to pytanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.