Celem programu jest wspieranie decentralizacji, rozwoju lokalnej społeczności i mediów – mówił na zakończonej w piątek dwudniowej konferencji „Demokracja lokalna we współpracy polsko-ukraińskiej” prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej Krzysztof Stanowski.
„Ten program działa przede wszystkim w lokalnych społecznościach, gdzie powstają kluby dialogu; dzięki niemu powstały pierwsze w historii Ukrainy budżety obywatelskie i prowadzona jest dyskusja o tym, co jest najważniejsze w lokalnej polityce” – wyjaśnił w rozmowie z polskimi dziennikarzami.
Stanowski podkreślił, że wsparcie przeznaczane jest na rozwój ukraińskich gmin, które w związku z decentralizacją łączą się w tzw. hromady. „Te, które się łączą, uzyskują więcej pieniędzy i otrzymują olbrzymią wolność w decydowaniu, jak chcą wykorzystywać środki” – powiedział.
Alicja Stachowiak ze Związku Miast Polskich tłumaczy, że samorządy polskie, które uczestniczyły w projekcie, pomagały samorządom ukraińskim w opracowaniu kierunków rozwoju i planów poprawy jakości usług publicznych.
„Na początku mówiliśmy o marzeniach, o tym, czego ludzie oczekują od swego miejsca zamieszkania. Te marzenia są na Ukrainie bardzo podstawowe często. Zaczynają się od kanalizacji, wodociągów, oświetlenia ulic, lepszych dróg. To są najważniejsze problemy, z którymi stykają się Ukraińcy z małych miejscowości” – powiedziała.
Wicedyrektor departamentu współpracy rozwojowej MSZ Marek Kuberski informował, że Ukraina jest priorytetowym krajem w polskiej współpracy rozwojowej. „Jest także jednym z największych biorców polskiej pomocy. Na rzecz Ukrainy przeznaczamy ze środków MSZ, z rezerwy celowej, około 7-9 milionów złotych” – mówił podczas konferencji w Połtawie.
Z Połtawy Jarosław Junko (PAP)