Śledztwo ws. Misiewicza: Miał obiecywać pracę radnym PO w zamian za głosy

Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej MisiewiczNewspix
3 listopada 2016

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim prowadzi śledztwo ws. obietnic składanych przez pracownika gabinetu politycznego ministra ON - poinformował w czwartek PAP jej rzecznik Sławomir Mamrot. Sprawa dotyczy doniesień prasowych nt. Bartłomieja Misiewicza.

Jak wyjaśnił rzecznik, śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu dwóch posłów opozycji w związku z artykułem, jaki ukazał się w "Newsweeku". Według tygodnika Bartłomiej Misiewicz miał proponować radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce, której prezes miał towarzyszyć mu w "werbunkowym spotkaniu".

Jak powiedział PAP Mamrot, śledztwo prowadzone jest ws. obietnic składanych przez pracownika gabinetu politycznego ministra obrony narodowej.

W połowie września w związku z tym artykułem Misiewicz poprosił ministra Antoniego Macierewicza o zawieszenie w funkcjach w MON. W przesłanym PAP komunikacie zapowiedział też kroki prawne przeciw "Newsweekowi".

Misiewicz, członek PiS, pełnomocnik tej partii w Piotrkowie Trybunalskim i członek Krajowej Komisji Rewizyjnej, startował w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. Karierę rozpoczynał jako asystent Antoniego Macierewicza.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.