Współpraca regionalna nie jest rozwijana w kontrze do Niemiec- mówi Krzysztof Szczerski w wywiadzie dla DGP.
Taka interpretacja jest błędna. Wizyta odbywała się na zupełnie innej płaszczyźnie. Nie miała dotyczyć dyskusji o historii. Nie chodziło o gaszenie pożaru. Wizyta miała pokazać, że poza kwestiami historycznymi mamy również inne zagadnienia, na których warto się skupić. One są równie ważne. Zaproszenie do Kijowa skierował prezydent Ukrainy, a prezydent Duda był jedynym zagranicznym przywódcą goszczącym na tych uroczystościach. Warto o tym pamiętać. Sama decyzja o tym, że pan prezydent pojedzie na 25-lecie niepodległości Ukrainy, zapadła w czasie rozmowy telefonicznej obu prezydentów tuż przed szczytem NATO w Warszawie. Efektem rozmowy był m.in. ważny gest prezydenta Ukrainy w czasie szczytu NATO – wizyta pod pomnikiem Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Prezydent Duda powiedział podczas tamtej rozmowy, że dobrze by było, gdyby do toczącej się dyskusji historycznej dołożyć kontrapunkt w postaci podkreślenia dzisiejszego wymiaru relacji polsko-ukraińskich. I tego, jak wiele nas łączy. Wspólną deklarację na 25-lecie zaproponował prezydent Duda. Dlatego deklaracja nie odnosi się szeroko do treści historycznych, bo miała być pokazaniem innego wymiaru stosunków, a nie polemiką z sejmową uchwałą wołyńską.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.