Reklama

"Był to kapłan o wielkim sercu. Kapłan, który potrafił dostrzec człowieka" - mówił ks. Mieszczak. "Ile razy przyszło się do kurii, nigdy nie powiedział: nie mam czasu. Nigdy nie zlekceważył; to było przykładem wielkości tego człowieka" - dodał.

Podkreślił, że kard. Macharski miał ogromny wkład w rozwoju kultu Miłosierdzia Bożego. "Dzisiaj mówimy, że kult Miłosierdzia Bożego rozwinął się dzięki św. Janowi Pawłowi II i św. siostrze Faustynie, a nie wspomina się o ks. kard. Franciszku, który ma niewątpliwy udział w tym rozwoju" – powiedział ks. Mieszczak.

Kard. Macharski już w 1985 r. ustanowił drugą niedzielę wielkanocną niedzielą kultu Bożego Miłosierdzia w archidiecezji krakowskiej. W całym Kościele święto to jest obchodzone od 2000 r. Inicjatywą kard. Macharskiego była też rozbudowa sanktuarium w Krakowie -Łagiewnikach.

"Druga rzecz to jego mądrość w prowadzeniu Kościoła. Niewątpliwie nie dał się nigdy sprowokować na jakieś utarczki czy niepotrzebne dyskusje. On wiedział, że jest pasterzem Kościoła, a nie organizacji politycznej” - mówił ks. Mieszczak.

"Miałem okazję być z kard. Macharskim w niektórych momentach w bardzo osobistej relacji, bo kard. Franciszek i kard. Stanisław Nagy przyjaźnili się, a ja byłem przełożonym wspólnoty, do której należał ks. Nagy" – wspominał ks. Stanisław Mieszczak. "Nigdy dla siebie nie żądał wielkich rzeczy. Nawet kiedy przyjeżdżał do kard. Nagyego z niespodziewaną wizytą, zawsze była okazja, by pochodzić po ogrodzie, co bardzo lubił. Miałem wtedy okazję zobaczyć jego troskę i jego sposób myślenia o Kościele. Noszę to głęboko w sercu" - dodał.

Były metropolita krakowski kard. Macharski zmarł we wtorek rano w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, gdzie przebywał od 12 czerwca; miał 89 lat.