Komentując podjętą w referendum decyzję o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, Kukiz powiedział na briefingu prasowym, że "w obecnej sytuacji cała wierchuszka pasożytniczej kasty UE powinna podać się do dymisji: pan Juncker, pan Tusk, pan Martin Schulz".

"Co wyjście Wielkiej Brytanii oznacza dla Polski? Niestety nic dobrego. Brytyjczycy stanowili przeciwwagę dla centralistycznych zapędów Berlina, które po Brexicie się nasiliły" - powiedział Kukiz.

Według niego Polska powinna w tej sytuacji nasilić współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja) oraz rozważyć jej rozszerzenie o Rumunię i Chorwację. W przeciwnym razie - mówił - zrealizuje się "wizja kontrolowanej przez Niemcy Mitteleuropy".

Reklama

Podkreślał, że dla UE Brexit "to ostatni dzwonek by przeprowadzić proces odnowy - albo Unia zrestrukturyzuje się w oparciu o wolny rynek i suwerenność europejskich narodów, albo proces rozpadu będzie postępował". Lider Kukiz'15 wyraził nadzieję, że "Unia po tym wszystkim się pozbiera".

"Ja tak po ludzku dodam od siebie, że musiało nastąpić tąpnięcie w tym eurokołchozie, w strukturach, które zostały zorganizowane właśnie na bazie biurokracji. Z tą biurokracją mieliśmy przez osiem lat do czynienia w Polsce; jej główny przedstawiciel jest głównym reprezentantem biurokracji unijnej. Ja naprawdę bardzo bym się ucieszył gdyby pan Tusk podał się do dymisji, wrócił do Polski i tutaj też poniósł odpowiedzialność za to, co wcześniej wyczyniał z Polską" - powiedział Kukiz. Dodał, że jego zdaniem "to, co wykończyło Polskę, to samo wykańcza UE".

Kukiz zaznaczył, że był i jest zwolennikiem UE, rozumianej jako wspólnota suwerennych państw, a nie "sterowanych z Berlina podmiotów podległych polityce pani (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel albo interesom Niemiec".

Dodał, że on osobiście cieszy się z wyniku brytyjskiego referendum z kilku powodów. Po pierwsze - mówił - wynik "spowoduje dyskusję and restrukturyzacją całej UE i podmiotowością państw".

"Cieszę się też, że Polacy mogli zobaczyć jak ważne jest referendum. Proszę państwa, 72 proc. uczestniczyło tam w wydarzeniach dotyczących swojej ojczyzny. U nas trudno jest zmusić do wyjścia z domu, bo deszcz pada, albo jest tak ładna pogoda, że nie ma sensu wyjść, bo fajnie się kaszanka smaży" - powiedział Kukiz. (PAP)