Reklama

Zgodnie z zawartym w marcu porozumieniem z Ankarą wizy dla obywateli Turcji mają być zniesione najpóźniej z końcem czerwca. Liberalizacja wizowa jest częścią większej umowy z Turcją dotyczącej kryzysu migracyjnego.

Jak pisze "Die Welt", Niemcy, Francja i kilka innych krajów UE nie godzą się na to, by przepisy o ruchu bezwizowym obowiązywały bez żadnych ograniczeń. Przygotowywana umowa ma zawierać - w przeciwieństwie do podpisywanych wcześniej umów tego rodzaju - klauzulę pozwalającą na szybkie zawieszenie przepisów o ruchu bezwizowym, jeżeli Turcja nie będzie się wywiązywała z przyjętych zobowiązań dotyczących przyjmowania uchodźców lub jeśli będzie naruszać prawa człowieka.

Zgodnie z porozumieniem UE-Turcja od 4 kwietnia uchodźcy, którzy po 20 marca wjechali nielegalnie do Grecji, mają być przenoszeni z tego kraju do Turcji. Za każdego Syryjczyka wydalanego z UE ma przybywać legalnie do UE inny Syryjczyk. Władze unijne szacują, że będzie to łącznie 72 tys. osób. To rozwiązanie ma być tymczasowe, a jego celem jest zniechęcenie uchodźców do nielegalnej przeprawy do Grecji oraz zniszczenie "modelu biznesowego" przemytników ludzi.

"Klauzula zawieszająca" przewidywana jest także w przypadku planowanych umów o liberalizacji przepisów wizowych z Kosowem, Gruzją i Ukrainą - informuje "Die Welt" powołując się na źródło w unijnej dyplomacji. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła; temat ma być omawiany podczas spotkania ministrów spraw wewnętrznych krajów UE w najbliższy czwartek w Luksemburgu.

Według "Die Welt" sprawująca obecnie przewodnictwo w UE Holandia chce zobowiązać przede wszystkim kraje takie jak Polska, Rumunia czy Słowacja, które "do tej pory nie uczestniczyły aktywnie w relokacji", do przyjęcia imigrantów z Turcji. "Sytuacja jest rozpaczliwa, ponieważ zbyt mało krajów wyraziło gotowość do szybkiego przyjęcia Syryjczyków z Turcji" - cytuje "Die Welt" pragnącego zachować anonimowość unijnego dyplomatę. (PAP)