Korea Północna twierdzi, że udało jej się przeprowadzić test bomby wodorowej. Wczorajsza próba wywołała zaniepokojenie na całym świecie. Tymczasem eksperci wątpią, czy komunistycznej Korei udało się stworzyć nowy rodzaj broni.
Reklama

Testy bomby wodorowej oznaczałyby, że północnokoreański program nuklearny wszedł w kolejną fazę. Ładunek wodorowy ma bowiem większą siłę rażenia od bomby atomowej. Eksperci sceptycznie oceniają jednak deklaracje Korei Północnej.

"Za wcześnie na oceny na postawie skali wstrząsu sejsmicznego, jednak trudno uwierzyć, że wstrząs o takiej sile wywołała bomba wodorowa. Możemy jednak założyć, że zdetonowano wzmocniony ładunek rozszczepialny" - powiedział Yang Uk, analityk Koreańskiego Forum Obrony i Bezpieczeństwa.

Według amerykańskich stacji sejsmicznych, wczorajszy test wywołał wstrząs o sile 5,1 stopnia w skali Richtera. Ze wstępnych danych wynika, że eksplozja miała mniejszą siłę rażenia niż ostatnia w 2013 roku.