Możemy śmiało powiedzieć, że 2016 r. miał wybuchowy początek. Podczas gdy portfele inwestorów odczuły skutki tąpnięć na większości parkietów, sejsmografy odnotowały inne tąpnięcie, będące efektem bardzo silnej podziemnej eksplozji, jaka miała miejsce w Korei Płn.
Tamtejszy reżim zdecydował bowiem, że przywita nowy rok solidną porcją fajerwerków, wprawiając w osłupienie nie tylko faktem przeprowadzenia samej próby nuklearnej (czwartej w ogóle), ale też deklaracją, że tym razem została zdetonowana bomba wodorowa.
Na razie nie wiadomo, czy Pjongjangowi faktycznie udało się skonstruować tę niszczycielską broń, chociaż naukowcy na całym świecie analizują już wywołane wybuchem fale sejsmiczne, porównując je z odczytami dokonanymi po testach broni wodorowej z przeszłości. Nie do końca zrozumiałe jest również, dlaczego Kim Jong-un akurat teraz zdecydował się na odpalenie kolejnego ładunku nuklearnego, chociaż wiele wskazuje na to, że reżim tym razem starał się wysłać sygnał w kierunku Pekinu, a nie Waszyngtonu. Pewne jest tylko jedno: test pokazuje, że broń atomowa jest dziś tak samo ważna, jak za czasów zimnej wojny. A może nawet ważniejsza.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.