Ewa Kopacz zdziwiona słowami Jarosława Kaczyńskiego o zachodniopomorskich rolnikach. Prezes PiS mówił, że ich sprawa ma związek z kampanią wyborczą Ewy Kopacz w Szczecinie i obawami przed możliwymi demonstracjami.
Premier Ewa Kopacz powiedziała, że słowa szefa PiS źle o nim świadczą. Najbardziej zaszokowała ją wypowiedź dotycząca tego, że nie ma polskich sprawnych sądów i prokuratury, ale jest dochodzenie prawa na ulicy.
"Uważam, że żyjemy w demokratycznym kraju, w Europie, gdzie politycy powinni być jak najdalej od sądów i prokuratury" - podkreśliła premier.
- Zjednoczona Lewica protestuje przeciw telewizyjnej debacie PO-PiS
- PiS ujął się za aresztowanymi rolnikami spod Pyrzyc
- Jak można głosować w wyborach parlamentarnych 2015
- Kopacz: Opozycja chce rewanżu i zemsty, a nie dobra Polaków
- Kopacz: Budżet państwa będzie pokrywał składkę ZUS i NFZ. To da szansę młodym
Rolnicy są oskarżeni o organizację grupy przestępczej, która miała utrudniać przetargi na sprzedaż i dzierżawę ziemi. Pięciu rolników z Pyrzyc zostało aresztowanych na okres trzech miesięcy, a wobec trzech kolejnych Sąd Rejonowy w Szczecinie zastosował areszt warunkowy. Cztery inne osoby zostały objęte dozorem policji i poręczeniem majątkowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu