Wymieniany jako przyszły minister spraw zagranicznych w rządzie PiS Witold Waszczykowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl przekonuje, że prezydent Andrzej Duda nie zgodzi się na nominację nowego ambasadora RP na Ukrainie. Powodem sporu jest kontrowersyjna z punktu widzenia PiS przeszłość kandydata. Chodzi o Marcina Wojciechowskiego, byłego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Moskwie i Kijowie, a obecnie rzecznika MSZ.
Witold Waszczykowski nie podaje przy tym żadnych argumentów, które mogłyby być przeszkodą dla Wojciechowskiego. Przekonuje jedynie, że Polska dorobiła się wielu zawodowych dyplomatów, którzy profesjonalnie mogą reprezentować głowę państwa w Kijowie.
Krytyka ze strony Waszczykowskiego jest mocno spóźniona. Debata w otoczeniu prezydenta na temat kandydatury Wojciechowskiego odbyła się kilka tygodni temu. Ani Andrzej Duda, ani jego minister odpowiedzialny za sprawy zagraniczne – Krzysztof Szczerski, nie dowiedzieli się wczoraj o planach szefostwa MSZ wobec rzecznika. Osoby z otoczenia głowy państwa w czasie tej debaty przekonywały, że chętniej podpisałyby nominację postkomunisty Aleksandra Kwaśniewskiego, który ma doskonałą markę na Wschodzie, niż Wojciechowskiego. Dodawali, że w kraju frontowym – jakim jest Ukraina – potrzeba ambasadora wagi ciężkiej. Przypominali, że Rosjanie mieli w zwyczaju wysyłać tam swoich byłych premierów (Wiktora Czernomyrdina). Ostatecznie wysokiej rangi rozmówca z Kancelarii Prezydenta przyznał, że nie będzie wojny o Wojciechowskiego i jest zgoda prezydenta na jego kandydaturę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.