Szef Facebooka Mark Zuckerberg chce pracować nad dostępem do internetu w obozach do uchodzców. Ma to być elementem dbania o ''prawa człowieka'' i jednym ze sposobów walki na rzecz światowego pokoju. Facebook ma w tej sprawie ściśle współpracować z ONZ.

Do takich rozmów doszło podczas trwającej właśnie 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Szef Facebooka mówił o swoim pomyśle w trakcie lunchu zorganizowanego przez Forum Sektora Prywatnego, które działa przy ONZ.

Wzięło w nim udział kilku biznesmenów oraz przywódców rządowych, wśród których szczególnie aktywna była kanclerz Niemiec Angela Merkel. Inicjatywa ta zbiegła się również z apelem m.in. wokalisty zespołu U2 Irladczyka Bono, który podkreśla, że szeroki dostęp do internetu dla wszystkich, w tym także najbardziej ubogich, jest niezbędny do rozwoju całego świata.

W planach jest dostęp do sieci dla czterech miliardów ludzi, którzy nie mogą pozwolić sobie na smartfony. Jednak pomysł ten ma również i swoich przeciwników, uważają oni, że może to doprowadzić do zbyt dużej, szeroko pojętej kontroli zwykłych obywateli. W odpowiedzi zwolennicy nowych projektów mówią, że możliwość korzystania z globalnego internetu jest dziś wyzwaniem, jakim wcześniej nigdy nie było, i przyniesie pozytywne efekty.