To Europa powinna decydować o tym, kto będzie przewodniczyć FIFA - uważa były bramkarz reprezentacji Polski, a obecnie poseł, Jan Tomaszewski.
- Krajowe federacje ze Starego Kontynentu mają około 25 procent głosów. O przyszłości światowego futbolu decydować mogą więc kraje anonimowe, bez tradycji piłkarskich - żali się polityk.

Jan Tomaszewski wyjaśnia, że o światowej gospodarce decydują kraje G8, o zaangażowaniu w konflikty - Rada Bezpieczeństwa ONZ. W futbolu - jego zdaniem - takim organem powinny być federacje europejskie. To jest bowiem miejsce o największych tradycjach piłkarskich na świecie, z największymi pieniędzmi i każdy młody zawodnik chce tutaj rozwijać swoje talenty. Z tego powodu, demokracja w FIFA - według Jana Tomaszewskiego - nie powinna mieć miejsca.

- Nie może być tak, że nowo powstałe federacje w Oceanii mają do powiedzenia tyle samo, co Niemcy czy Francuzi - kończy były piłkarz.

Reklama

Władze FIFA wybiorą dziś przewodniczącego na kolejną kadencję. Oprócz obecnego szefa, Seppa Blattera, w wyborach startuje książę Jordanii, Ali bin al-Hussein. Wyniki wyborów mamy poznać około godziny 17:00.

Przedwczoraj, sześciu wysokich rangą przedstawicieli FIFA zatrzymała szwajcarska policja. Wszyscy są podejrzani o korupcję.