Magdalena Ogórek uważa, że wokół sprawy katastrofy smoleńskiej panuje chaos i dezinformacja.
Kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta powiedziała w radiowej Jedynce, że nie chce komentować kwestii katastrofy, gdyż od kilku lat pojawia się na ten temat zbyt wiele sprzecznych informacji. Dodała, że chciałaby, aby w piątą rocznicę katastrofy, która przypada pojutrze, "podziały politycznych nienawiści zostały zasypane i był to dzień, gdy wspominamy po prostu ofiary". Kandydatka dodała, że 10 kwietnia zawsze będzie datą bardzo trudną dla Polaków.
- Politycy krytyczni wobec nowych stenogramów z kokpitu TU154M
- Rosyjskie media zwracają uwagę na stenogramy z TU-154M
- Materiały dot. organizacji wizyty w Smoleńsku bez znaczenia dla cywilnego śledztwa
- Niemiecki wywiad: Przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem mógł być zamach przeprowadzony przez rosyjskie służby specjalne
W katastrofie lotniczej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 osób: parlamentarzyści, pracownicy Kancelarii Prezydenta, kombatanci i działacze społeczni. Udawali się oni do Katynia na obchody 70 rocznicy zbrodni NKWD na polskich oficerach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu