Sfrustrowana i skłócona z własnymi urzędnikami. Bieńkowska ma problemy w Brukseli

Elżbieta Bieńkowska
Elżbieta BieńkowskaNewspix / KRZYSZTOF BURSKI
2 lutego 2015

Trzy miesiące po rozpoczęciu pracy w Brukseli komisarz Elżbieta Bieńkowska jest sfrustrowana i przyznaje, że gdyby drugi raz miała podjąć tę decyzję to zostałaby w Polsce - twierdzi "Wprost"

Zdaniem "Wprost" Bieńkowska jest sfrustrowana i skłócona z własnymi urzędnikami. Ma żal, że właściwie nikt jej nie przygotował na to, jak to realnie wygląda.

Zdaniem tygodnika, Bieńkowska miała w Polsce opinię apodyktycznej i humorzastej szefowej. Na jej wezwanie trzeba było stawić się w ministerstwie bez względu na to, na którą godzinę umówiła spotkanie. 

Tymczasem unijna administracja tak nie funkcjonuje. Zasady, które próbowała wprowadzić w Brukseli, doprowadziły do konfliktu z urzędnikami, związkami zawodowymi i szefem KE.

- Bieńkowska zawsze większość zdań zaczyna od "ja". Tu się zaczyna od "my". Jest jednym z komisarzy a nie główną gwiazdą - mówi w rozmowie z "Wprost" jeden z wysokich komisarzy europejskich.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.