Nie każdy artykuł opublikowany w prasie czy internecie dotyczący kandydata na burmistrza jest materiałem wyborczym – uznał Sąd Okręgowy w Lublinie.
Sprawa dotyczy kandydującego na burmistrza Łęcznej Mariusza Fijałkowskiego oraz lokalnego urzędnika i dziennikarza Grzegorza Kuczyńskiego. Pierwszy napisał na swoim blogu, jakoby drugi miał mu grozić na ulicy. Drugi na swojej stronie internetowej przedstawił własną wersję wydarzeń, twierdząc, że kandydat na burmistrza szkaluje go w internecie. „Nie wiem, czy takie zachowanie kandydata na burmistrza jest bardziej śmieszne, czy żałosne. Czy takimi metodami będzie on nadal zastraszał polityczną konkurencję” – padło m.in. w tekście, który przedrukowała lokalna gazeta.
Mariusz Fijałkowski w trybie wyborczym złożył wniosek, w którym domagał się zakazu rozpowszechniania tych informacji, a także publikacji przeprosin. Sąd wniosek oddalił, nie wdając się nawet w rozstrzyganie, kto ma rację w tym sporze. Uznał bowiem, że nie może on być rozstrzygany w trybie wyborczym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.