Gen. Stanisław Koziej: Nie można wykluczyć konfliktu zbrojnego na terytorium Polski

Ukraińscy żołnierze w pobliżu miejscowości Debalcevo. Fot.  EPA/ROMAN PILIPEY
Ukraińscy żołnierze w pobliżu miejscowości Debalcevo. Fot. EPA/ROMAN PILIPEYPAP/EPA / ROMAN PILIPEY
7 sierpnia 2014

- Największe niebezpieczeństwo dla Polski to sytuacja, kiedy nasza granica stanie się linią graniczną, za którą będzie toczyła się wojna. Nie można wykluczyć, że konflikt zbrojny przeniesie się na terytorium Polski, ale to niezmiernie mało prawdopodobne, bo byłaby to wojna z NATO - powiedział w TVN24 Biznes i Świat gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

W opinii Kozieja, NATO ma duży potencjał odstraszania, dlatego mało prawdopodobne, by Rosja zaczęła wojnę z Sojuszem.

- To niewyobrażalne w sensie jakieś racjonalnej decyzji, co nie znaczy, że wojna nie może wybuchnąć przypadkowo, bądź sytuacja wymknie się spod kontroli - powiedział szef BBN.

Zdaniem Kozieja, wojna z NATO to byłby "czarny scenariusz dla Putina", i jak podkreślił, nie sądzi, aby prezydent Rosji brał go pod uwagę. - To by oznaczało klęskę, a naród rosyjski przeżył ich już dużo - powiedział szef BBN. Sytuacja jednak może wymknąć się spod kontroli, tak jak miało to miejsce w przypadku zestrzelenia malezyjskiego boeinga.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.