Kosz czerwonych jabłek dostał od władz Ostrowa Wielkopolskiego Prezydent Bronisław Komorowski. Ostrów ma w herbie królewskie jabłko, ale z racji rosyjskiego embarga prezent nabrał szczególnego znaczenia.

Prezydent zapewnił, że je nasze jabłka i włącza się do ogólnopolskiej akcji. Zachęcał mieszkańców Ostrowa, by poszli jego śladami i również zajadali się tymi owocami, choćby po to, by Rosja zobaczyła co traci. "Jeszcze nikt na świecie nie wygrał wojny ekonomicznej z własnymi konsumentami (...) Niech Rosjanie też wiedzą, że polskie jabłka są najlepsze. To jest rola konsumentów rosyjskich, by domagali się, aby te jabłka docierały tam, gdzie powinny" - mówił Bronisław Komorowski.

Prezydent wraz z małżonką gościli dziś w Wielkopolsce. Para Prezydencka odwiedziła najpierw Kalisz. Tam Bronisław Komorowski odebrał tytuł Honorowego Obywatela miasta i otworzył historyczny skwer Rozmarek. Później przyjechał do Ostrowa. Spotkał się z mieszkańcami miasta i powiatu w Forum Synagoga, a na ostrowskim rynku rozdał rodzinom wielodzietnym Karty Dużej Rodziny.

Reklama