- W normalnym kraju te taśmy doprowadziłyby do upadku rządu. Ale my nie jesteśmy normalnym krajem - powiedział w telewizji Superstacja politolog prof. Adam Grzegorczyk. Dodał jednak, że dziś lub jutro spodziewa się dymisji ministra Bartłomieja Sienkiewicza.
- On jest najbardziej skompromitowany w wyniku tych nagrań - powiedział prof. Grzegorczyk. Prof. Adam Grzegorczyk komentował w studiu telewizji Superstacja taśmy opublikowane przez tygodnik"Wprost". - Są to nagrania, które w normalnym kraju doprowadziłyby do upadku rządu. Ale my nie jesteśmy normalnym krajem. To, że tak wygląda rządzenie w Polsce większość obywateli uświadomiła sobie już jakiś czas temu - mówił Grzegorczyk.
- Kalisz ws. aferty taśmowej: Nagrywanie potajemne jest bezprawne
- Premier Tusk o aferze podsłuchowej: Przykra sprawa, nie lekceważę jej
- PiS o aferze podsłuchowej: Czeka nas skandal i rządowe przesilenie
- Wprost: taśmy są szokujące. To może być próba zamachu stanu
- Afera podsłuchowa w rządzie. Nagrywano spotkania prezesa NBP i ministrów
- Spodziewałbym się szybkiej dymisji ministra Sienkiewicza, który jest chyba najbardziej skompromitowany w wyniku tych nagrań - dodał Grzegorczyk. - I tu dla wyciszenia całej tej sytuacji oczekiwałbym takiej dymisji zgłoszonej przez samego ministra. Być może dziś lub jutro - komentował Adam Grzegorczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu