Prezydent Łotwy Valdis Dombrovskis przyjechał na miejsce katastrofy budowlanej w Rydze. W wyniku zawalenia się dachu supermarketu "Maxima" zginęły co najmniej 4 osoby, a około 50 jest uwięzionych pod gruzami. W szpitalach przebywa kilkadziesiąt rannych.
W akcji poszukiwawczej strażaków, policjantów i ratowników medycznych wsparło wojsko. Jedną z ofiar śmiertelnych jest właśnie uczestniczący w akcji strażak.
Według wstępnych ustaleń dach mógł zawalić się w wyniku eksplozji bojlera. Jednak późniejsze doniesienia wskazywały, że dach runął ze względu na wciąż prowadzone tam prace budowlane. Na mającym powierzchnię 500 metrów kwadratowych dachu planowano założenie ogrodu. W tym celu nawieziono duże ilości piasku i torfu. Dzisiaj w Rydze od rana padał deszcz. Warstwa piasku i torfu nasiąkła i stała się dużo cięższa, co mogło doprowadzić do zawalenia się dachu.
Burmistrz Rygi Nils Usakovs zarządził kontrolę wszystkich budynków, wznoszonych przez firmę, która zbudowała w 2011 roku centrum "Maxima". Obecni na miejscu tragedii przedstawiciele firmy odmawiają udzielenia komentarza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)