Szef dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej zeznawał w sprawie afery taśmowej. Jacek Protasiewicz odpowiadał na pytania legnickich prokuratorów. Z nagrań ujawnionych przez członków partii wynika, że w zamian za poparcie w wyborach na przewodniczącego dolnośląskich struktur - oferowane były m. in. lukratywne stanowiska w "Polskiej Miedzi" i miejsca w Radach Nadzorczych.
Zdaniem Protasiewicza, takie deklaracje nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Jak mówił poseł PO, ta rozmowa dowodzi "braku powagi rozmówców i nieznajomości rzeczy". "Kampania, jak widać, rządzi się swoimi prawami i niektórzy są w stanie obiecać więcej, niż to jest wykonalne" - mówił Protasiewicz.
Dziś rano w Radiu Wrocław Patryk Wild ujawnił kolejny przypadek korupcji przed wyborami szefa dolnoślaskiej PO. Według tego polityka jeden z wałbrzyskich delegatów - w zamian za poparcie -dostał pracę w uzdrowisku Szczawno-Jedlina.
Takich doniesień Protasiewicz nie chciał komentować. W rozmowie z Radiem Wrocław stwierdził, że do tej pory nie słyszał o przypadku wałbrzyskim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu