Irlandia i Węgry to jedyne państwa Unii Europejskiej, które z powodu kryzysu zdecydowały się na odchudzenie parlamentów. Na Węgrzech liczba posłów spadnie z 386 do 199, czyli o 48 proc.
Najprawdopodobniej na początku października mieszkańcy Irlandii będą głosować w referendum nad propozycją likwidacji Senatu. To jeden z nielicznych krajów w Europie, w których politycy w poszukiwaniu oszczędności sami zdecydowali się na zaciskanie pasa.
Irlandzki premier Enda Kenny przekonuje, że Senat (Seanad Eireann) nie jest wart wydawanych nań pieniędzy. Roczne utrzymanie wyższej liczby irlandzkiego parlamentu kosztuje ok. 20 mln euro, a poprawki, które wprowadza do ustaw, są niewielkie. Senatorowie nie mają zresztą prawa do wetowania ustaw, mogą jedynie opóźniać ich przyjmowanie. Każdy z 60 członków izby dostaje wynagrodzenie w wysokości 65 tys. euro rocznie, ale do tego dochodzą różne dodatki funkcyjne, które w przypadku przewodniczącego sięgają 38 160 euro. Tymczasem średnia pensja w Irlandii wyniosła w 2012 r. 36 079 euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.