Nie prokuratura, a urząd skarbowy zajmie się finansowaniem kółek rolniczych. Stołeczni śledczy odmówili wszczęcia postępowania, a sprawę przekazali skarbówce - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

W maju dziennik ujawnił, że z konta, na które przelano ubiegłoroczną dotację celową dla Kółek z budżetu dokonano 25 przelewów, między innymi na konto ich prezesa, Władysława Serafina. Potwierdziła to kontrola Ministerstwa Rolnictwa, ale mimo tego ponownie przyznało ono dotację dla tej organizacji na 2013 rok.

Stołeczni śledczy stwierdzili, że ministerstwo nie mogło być wprowadzone w błąd, bo samo przesyłało wcześniej monity do organizacji Władysława Serafina. Ponadto - jak argumentuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura - już w 2011 roku resort stwierdził, że składki płacono z innego konta niż dotacyjne.

Prokuratura nie dopatrzyła się bierności w działaniach urzędników Ministerstwa Rolnictwa. Jak tłumaczy Dariusz Ślepokura, zażądało ono zwrotu części dotacji, poinformowało też urząd skarbowy i rzecznika dyscypliny finansowej o możliwym naruszeniu dyscypliny finansów publicznych.

Reklama