Ciąg dalszy sprawy serii fałszywych alarmów. Na jaw wyszły nowe informacje na temat trzeciego z zatrzymanych w tej sprawie. Według informacji Onetu Wiktor P. był już doskonale znany funkcjonariuszom ABW.
W sprawie serii fałszywych alarmów służby zatrzymały do tej pory trzech mężczyzn. Tymczasowo aresztowani zostali już dwaj z nich. To 20 i 21 latek. Trzecim podejrzanym i zatrzymanym w tej sprawie mężczyzną jest Wiktor P.
Trzeci podejrzany ma za sobą historię kryminalną
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy Onetu Wiktor P. był już znany funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Obecnie toczy się przeciwko niemu śledztwo, w którym ma postawionych 12 zarzutów. P. miał już raz grozić zamachem bombowym w budynku mieszkalnym. Przez sześć miesięcy Wiktor P. przebywał w areszcie, ale w kwietniu tego roku został wypuszczony na wolność. Sąd uznał bowiem, że jego groźmy mają „charakter fantazyjny”.
Jak wynika z ustaleń śledczych z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Katowicach Wiktor P. miał działać na formach i grupach internetowych, współpracując z innymi osobami.
- Do zatrzymania Wiktora P. doszło 21 października 2025 roku, a Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich zastosował wobec podejrzanego mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu, które następnie przedłużono do 19 kwietnia br. - ujawniła w rozmowie z Onetem prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Wiktor P. już groził podłożeniem bomby
Jeden z 12 zarzutów dotyczył wydarzeń z lutego 2025 r., kiedy Wiktor P. działając z innymi osobami i wykorzystując sieć TOR, miał przesłać do ABW fałszywe zgłoszenie dotyczące zamachu bombowego, nabycia broni i materiałów wybuchowych w jednym z budynków mieszkalnych. Służy nie pozostały obojętne na te informacje.
Po spędzeniu niemal sześciu miesięcy w areszcie Wiktor P. wyszedł na wolność. Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód nie uwzględnił wniosku o dalsze przedłużenie aresztu tymczasowego. Postanowienie sądu zostało zaskarżone przez prokuraturę, jednak Sąd Okręgowy w Szczecinie przychylił się do decyzji sądu pierwszej instancji.
Przypomnijmy, w połowie maja po serii fałszywych zgłoszeń służby kroczyły m.in. do mieszkania redaktora Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza, na posesję prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także do mieszkania zajmowanego przez matkę prezydenta Karola Nawrockiego. Wszystkie zgłoszenia okazały się fałszywe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu