Wydano na mnie zlecenie. Zrobił to sam minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Być może zbyt wiele czasu spędził w Ośrodku Studiów Wschodnich, bo cała sytuacja jest jak zza naszej wschodniej granicy - mówi odwołany zastępca komendanta głównego policji Arkadiusz Letkiewicz Michałowi Zielińskiemu.
Ścigany, tak o panu mówią w Komendzie.
Wygląda na to, że wydano na mnie zlecenie. Mam wrażenie, że zrobił to sam minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Być może zbyt wiele czasu spędził w Ośrodku Studiów Wschodnich, bo cała sytuacja jest jak zza naszej wschodniej granicy.
Skoro dysponował pan prawie 9-miliardowym budżetem, a decyzje dotyczyły największego pracodawcy, to naturalne, że resort będzie się bacznie przyglądać.
Odpowiednie służby na bieżąco wykonywały swoją pracę. Problem w tym, że już po moim odejściu na siłę szuka się haków. Wszystko się zaczęło, gdy opublikowałem oświadczenie majątkowe i okazało się, że zarabiam więcej niż minister i premier razem wzięci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.