To nie żaden szpieg podsłuchał byłego komendanta opolskiej policji. To on sam, przez pomyłkę, wbił specjalny kod, który pozwolił nagrać całą rozmowę. Wciąż jednak nie wiadomo, kto rozmowę funkcjonariusza z kochanką udostępnił mediom - czytamy na dziennik.pl
Generała Leszka Marca najprawdopodobniej zgubił brak znajomości techniki - tak wynika z pierwszych ustaleń funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych i Biura Kontroli, którzy pojechali do Opola, by prześwietlić kulisy skandalicznej sprawy. Według nich to on sam, przed spotkaniem w swoim gabinecie z podwładną-kochanką, wbił kod “1111#” i tym samym uruchomił urządzenie do przeprowadzania telekonferencji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)