Śledczy lecą zmierzyć brzozę w Smoleńsku

brzoza w Smoleńsku
brzoza w SmoleńskuNewspix / DAMIAN BURZYKOWSKI
17 lutego 2013

Biegli zbadają brzozę. Grupa polskich prokuratorów i biegłych z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego wylatuje dziś do Smoleńska. Polacy przeprowadzą szczegółowe pomiary brzozy, w którą uderzył Tu-154M. Dzięki temu biegli będą wiedzieli, w którym miejscu i pod jakim kątem skrzydło samolotu uderzyło w drzewo w dniu katastrofy.

Prokuratorzy i biegli będą pracować w Smoleńsku do 8 marca - poinformował płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. W tym czasie przeprowadzą badania mechanoskopijne i metaloznawcze. Pierwsze pozwolą na odtworzenie mechanizmu niszczenia poszycia samolotu oraz struktury drzewa. Badania metaloznawcze mają ustalić jaki rodzaj metalu jest w zabezpieczonych fragmentach brzozy. 

Dwa fragmenty drzewa zabezpieczono podczas pobytu w Smoleńsku na przełomie września i października ubiegłego roku. Obecne badania są potrzebne biegłym do sporządzenia opinii. Muszą zbadać brzozę, żeby ustalić jak dokładnie przebiegał mechanizm niszczenia samolotu po uderzeniu skrzydłem w brzozę. 

Polscy śledczy chcą w Smoleńsku ustalić, na jakiej wysokości skrzydło Tu-154M ścięło drzewo. Początkowo Naczelna Prokuratura Wojskowa podała, że na wysokości 770 centymetrów. Potem sprostowała tę informację mówiąc, że było to na wysokości około 666 centymetrów. Według ekspertów na różnica jest istotna do ustalenia trajektorii lotu Tu-154M. 

W czasie tego pobytu w Rosji śledczy udadzą się też do Moskwy, gdzie mają przejąć dowody rzeczowe zabezpieczone na miejscu katastrofy. Wszystkie te czynności będą nadzorowali przedstawiciele rosyjskiego Komitetu Śledczego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.