Trzy i pół tysiąca kilometrów - tyle wynosi łączna długość wszystkich korków w rosyjskiej stolicy. To jak z Moskwy do Madrytu - zauważają dziennikarze agencji ITAR - TASS. Utrudnienia w ruchu spowodowały intensywne opady śniegu.
Biały puch nie przestaje sypać od kilkunastu godzin. Kłopoty z przyjmowaniem i odprawianiem samolotów mają podmoskiewskie lotniska. W porcie Szeremietiewo bez przerwy pracują pługi śnieżne i piaskarki. Podobnie jest w portach Wnukowo i Domodiedowo. Nieprzejezdne są główne arterie Moskwy. Kierowcy stoją w wielokilometrowych korkach. Synoptycy przewidują, że opady śniegu ustaną dopiero nad ranem. Jednocześnie ostrzegają przed gołoledzią i zmarzniętym błotem pośniegowym. Temperatura w Moskwie wynosi około plus 2 stopni Celsjusza.
- Parkuj i płać. Jeszcze więcej i w weekendy
- Trwa wojna o pasażerów autobusów. Kto ma dworce, ten ma władzę?
- Trwa cichy bunt pasażerów. Rosną ceny biletów, więc przestają korzystać z transportu miejskiego
- Warszawa korkami stoi. Większy tłok tylko w Stambule
- Śnieg paraliżuje Rosję: Od piątku stoją w 200-kilometrowym korku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu